Kradzionym autem na gościnne występy
Z jednego z włocławskich parkingów ukradł samochód i wybrał się w podróż do Gostynina, by tam "przywłaszczyć" sobie maszynę do gier. Wraz z kumplami został zatrzymany w okolicach Warząchewki. 33-latkowi za dokonanie włamania i kradzieży pojazdu w recydywie grozi do 15 lat pozbawienia wolności.
Ta dość nietypowa historia rozpoczęła się we wtorek, kiedy to policjanci zostali powiadomieni o kradzieży samochodu. Kilka godzin później ustalono, że poszukiwane bmw znajduje się w okolicy Warząchewki. Wysłani na miejsce funkcjonariusze zauważyli auto, którego kierowca nie reagował na dawane sygnały i zaczął uciekać. Policjanci ruszyli w pościg za autem, które wjechało w drogę leśną i "zakopało" się. W skradzionym pojeździe znajdowało sie trzech mężczyzn mieszkańców Włocławka oraz ... maszyna do gier. Okazało się, że kilka godzin wcześniej została ona skradziona w Gostyninie.
Cała trójka w wieku 29, 30 i 33-lat została osadzona w policyjnym areszcie do wyjaśnienia sprawy. Wczoraj 33-latek usłyszał zarzut włamania i kradzieży bmw. Dzisiaj policjanci doprowadzą mężczyznę do prokuratury i będą wnioskować o tymczasowy areszt.
Dwaj pozostali mężczyźni, po przesłuchaniu, zostali zwolnieni.