Wraca pomysł na przebudowę placu Wolności
Na razie dyskusja o ewentualnych zmianach toczy się w Urzędzie Miasta i jak zapewnia Jacek Kuźniewicz, do przeanalizowania jest bardzo dużo tematów. Przebudowa byłaby realizowana w ramach nowej perspektywy unijnej, a o tym, jak ma wyglądać plac Wolności i sąsiadujące z nim ulice, zadecydowałby konkurs architektoniczny i konsultacje społeczne.
Pierwszy projekt zmian placu Wolności powstał 4 lata temu i został oprotestowany przez przedsiębiorców, którzy prowadzili działalność gospodarczą w obrębie placu. Ich zdaniem rewitalizacja byłaby dla ich firm przysłowiowym "gwoździem do trumny" w czasach kryzysu gospodarczego. W listopadzie 2009 roku decyzją Rady Miasta projekt przebudowy placu Wolności został wykreślony z projektu Lokalnego Programu Rewitalizacji. Trzynastu radnych uważało, że plac, na tle bardziej zdegradowanych obszarów miasta, nie wymaga zmian.
Dzisiaj temat powraca, ale jego ewentualna realizacja ma mieć inny wymiar niż poprzednio.
Jestem przekonany, że na tę część miasta trzeba spojrzeć kompleksowo. Bez zmian na terenach okalających przebudowa placu jest możliwa, ale byłaby ułomna. Dlatego chcemy włączyć do tego opracowania ulice, które odchodzą od placu Wolności, czyli Kilińskiego, Kościuszki, POW i najważniejszą - 3 Maja mówi Jacek Kuźniewicz, zastępca prezydenta miasta.
Obecnie prace nad projektem toczą się w Urzędzie Miasta i mają charakter wewnętrznej dyskusji. A zagadnień do omówienia jest sporo, bo trzeba chociażby określić, jaką funkcję ma spełniać plac Wolności: handlową, rekreacyjną, komunikacyjną, a może usługową.
Finałem ma być oczywiście inwestycja, ale takim etapem pośrednim, wymyślonym przez zastępcę prezydenta, ma być konkurs architektoniczny.
Opracowanie koncepcji chcę oddać w ręce architektów i urbanistów - najchętniej spoza Włocławka. Nie oznacza to oczywiście jakiegoś votum nieufności co do lokalnych architektów, ale warto by było zapoznać się z wizją osób niezwiązanych z Włocławkiem i ich pomysłem na tę część miasta tłumaczy Kuźniewicz.
Jeden pomysł na plac Wolności, a dokładniej pod placem już jest. Radny Krzysztof Kukucki, w interpelacji złożonej do prezydenta miasta, proponuje, aby pod tym miejscem wybudować muzeum bitwy 1920 roku. Zlokalizowanie takiego obiektu wraz z niezbędną infrastrukturą, pod ścisłym centrum miasta, przyciągnie w to miejsce turystów zainteresowanych historią XX wieku. Dodatkowo nową funkcję i charakter można nadać ulicy 3-go Maja, na której również zorganizować można trasę z elementami małej architektury nawiązującymi do bitwy 1920 r., a prowadzącej nad rzekę Wisłę twierdzi radny. Jacek Kuźniewicz zdecydowanie sprzeciwia się tej propozycji, bo uważa, że Włocławek nie powinien angażować się w tworzenie kolejnej instytucji miejskiej, na działanie której będzie musiał wykładać pieniądze z własnego budżetu.
W tej części miasta powinniśmy przede wszystkim myśleć o parkingu podziemnym. Jest jeszcze kwestia, w której części miałby powstać, bo tu też występują ograniczenia wynikające z infrastruktury podziemnej i tego, co jest na górze. Myślę tutaj o zabytkowej zieleni mówi zastępca prezydenta miasta i wskazuje na kolejny element, na temat którego warto i trzeba podyskutować. To sprawa pomnika. Jest taka sama ilość zwolenników i przeciwników lokalizacji pomnika. Prywatnie, jako mieszkaniec Włocławka, nie widzę tego pomnika na placu. Wolałbym, aby była fontanna, która na pewno dobrze by się wkomponowała w to miejsce. Chciałbym, żeby powstał tutaj taki mały park, w którym można posiedzieć, odpocząć. Może warto pomyśleć także o możliwości ustawienia jakiejś małej sceny.
Zastępca prezydenta zapewnia, że jeżeli zostanie ogłoszony konkurs architektoniczny, powstanie kilka koncepcji, które zostaną poddane szerokim konsultacjom społecznym. I jednocześnie uprzedza ewentualne zarzuty, że dokumentacja sprzed 4 lat zostanie wrzucona do kosza.