W prokuraturach sprawy o zniesławienie i podpisy
Początek tygodnia ponownie wywołał temat referendum, ale tym razem w kontekście spraw prowadzonych przez prokuratury. Inowrocławska zbada wniosek grupy inicjatywnej o zniesławienie, włocławska prowadzi dochodzenie w sprawie sfałszowanych podpisów.
14 sierpnia, podczas konferencji prasowej, Józef Lewandowski powiedział, że otrzymał pismo od "Uczciwego", w którym to anonimowy informator twierdzi, że część podpisów na listach o zorganizowanie referendum, jest fałszywa. Dostarczył także kserokopię dwóch list. Lewandowski złożył wniosek o zbadanie sprawy. 19 sierpnia Prokuratura Rejonowa wydała decyzję o wszczęciu śledztwa. Członkowie grupy referendalnej błyskawicznie stwierdzili, że to szyty grubymi nićmi zarzut i oskarżanie ich przez Józefa Lewandowskiego i Ryszarda Czepiela o próbę fałszowania podpisów. 26 sierpnia skierowali do Prokuratury Apelacyjnej w Gdańsku zawiadomienie o zniesławienie i fałszywe oskarżenia.
Podczas poniedziałkowej konferencji prasowej Janusz Dębczyński i Olga Krut-Horonizak poinformowali, że Prokuratura Apelacyjna w Gdańsku skierowała sprawę do Bydgoszczy, a ta z kolei przeprowadzenie śledztwa zleciła prokuraturze w Inowrocławiu.
Jeżeli my będziemy poddawani różnym szykanom w postaci oszczerstw i oskarżeń, to mamy już tryb wyborczy i zamierzamy z niego skorzystać zarówno w stosunku do osób jak i instytucji zapowiada Janusz Dębczyński.
Józef Lewandowski z Polskiej Lewicy ze spokojem podkreśla, że nie obawia się żadnego postępowania, bo spełnił swój obywatelski obowiązek.
Referendum w sprawie przedterminowego odwołania ze stanowiska Andrzeja Pałuckiego odbędzie się 27 października niezależnie od toczacych się prokuratorskich postępowań. Wiele wskazuje jednak na to, że jeszcze niejednokrotnie media będą zapraszane na konferencje, podczas których zostaną prezentowane różne wątki związane z pierwszą tego typu inicjatywą we Włocławku.