Przebudowa "jedynki" wciąż wzbudza emocje
Pod koniec października radni opozycji zarzucili prezydentowi, że miasto przepłaca za przebudowę DK 1 i płaci kary. Wiele emocji budzą także koleiny, który pojawiły się na kilku odcinkach drogi. No i niekończące się korki, teraz jeszcze bardziej kłopotliwe, bo rozpoczął się IV etap przebudowy.
Do krytycznych uwag ze strony opozycji postanowił ustosunkować się Jacek Kuźniewicz. Zastępca prezydenta miasta wyjaśniał, kto nadzoruje inwestycje drogowe, czym się różnią kary od korekt finansowych i czy realne jest zakończenie w terminie II etapu remontu "jedynki".
Realizacją przedsięwzięcia, jaką jest przebudowa dróg, nie zajmuje się ani prezydent miasta, ani Wydział Inwestycji UM. To zadanie, na podstawie specjalnego pełnomocnictwa prezydenta, udzielonego w 2007 roku, prowadzi Miejski Zarząd Dróg. I to on wraz z dyrekcją personalnie odpowiada za sposób realizacji tej inwestycji mówił Kuźniewicz.
Zastępca prezydenta tłumaczył także, skąd wzięły się różnice w planowanych pierwotnych kosztach inwestycji. Przypomnijmy, że podczas październikowego spotkania z mediami Sławomir Bieńkowski powiedział, że w styczniu tego roku, na zapytanie senatora Andrzeja Persona, Ministerstwo Transportu odpowiedziało, że suma kar naliczonych na inwestycję przebudowa drogi krajowej nr 1 wyniosła 12,5 miliona złotych.
W każdym przedsięwzięciu występują koszty kwalifikowane i niekwalifikowane. To od Komisji Europejskiej zależy, czy dane prace uzna za koszty kwalifikowane. Tak się nie stało w przypadku chociażby wymiany okien w budynkach przy ulicy Toruńskiej, czy podczas zmiany planów budowy parkingu przy Karczmie Kujawskiej mówił Kuźniewicz i wyjaśnia, że nie są to kary, ale korekta finansowa.
Ważnym tematem podjętym podczas konferencji Kuźniewicza był temat kolein, które pojawiły się na wyremontowanych odcinkach. Na razie trudno precyzyjnie określić kiedy zostaną usunięte, ponieważ trwają badania dotyczące wykorzystanej mieszanki przy naprawie jezdni przy Pogotowiu Ratunkowym, a zima niekoniecznie jest najlepszą porą roku do wykonywania tego typu prac. O wiele gorszą wiadomością jest to, że remont II odcinka "jedynki" na pewno nie zakończy się w przewidywanym terminie, czyli 17 listopada.
Wykonawca i inżynier kontraktu zwrócili się do Centrum Unijnych Projektów Transportowych z wnioskiem o przedłużenie terminu realizacji zadania. Na podstawie wydanej opinii postanowiłem nie rekomendować aneksu umowy dyrekcji MZD powiedział Kuźniewicz.
Oznacza to, że po 18 listopada wykonawcy zostaną naliczane karne odsetki. Do końca czerwca 2014 roku (terminu zakończenia prac proponowanych przez wykonawcę) mogą one wynieść nawet 13 milionów złotych.
I jeszcze jeden wątek poruszony podczas konferencji - fatalnie oznakowany teren wokół IV etapu przebudowy DK 1. Do kogo kierowcy powinni adresować swoje uwagi, spostrzeżenia i komentarze?
Organizacja ruchu przy każdej inwestycji, to nie jest pomysł ani mój, ani prezydenta, ani samowolny pomysł dyrektora MZD mówi Kuźniewicz.