Obecnie we Włocławku nie funkcjonuje publiczny dom pomocy społecznej, co skutkuje koniecznością umieszczania osób potrzebujących stałej opieki w placówkach zlokalizowanych poza granicami naszego miasta. Jak wynika z danych przekazanych przez MZOZ, na miejsce w domu opieki oczekuje 31 osób.
To, że w mieście powstanie dom opieki, to bardzo dobry pomysł i rozwiąże problemy wielu naszych mieszkańców. Placówka będzie funkcjonować w nowoczesnym budynku, dobrze wyposażonym między innymi w sprzęt rehabilitacyjny mówi Elżbieta Rutkowska, przewodnicząca Komisji Zdrowia, Rodziny i Opieki Społecznej.
W domu opieki mogłyby przebywać 22 osoby. Średni koszt utrzymania to 3 tysiące złotych. Podopieczni płaciliby równowartość 70% posiadanej emerytury, a różnicę pokryje miasto, bowiem MZOZ nie ma podpisanej umowy z Narodowym Funduszem Zdrowia.
Tego, że dom opieki musi powstać, nie negował żaden radny. Ale przy okazji pojawiły się krytyczne uwagi na temat byłej prezes MZOZ i wspomnianego braku umowy z NFZ.
Podobnie wypowiedziała się Olga Krut-Horonziak.
Sposób realizacji idei powstania domu opieki jest całkowicie nie do przyjęcia. Doskonale pamiętamy, w jakiej intencji i dla jakich celów podejmowaliśmy uchwałę o utworzeniu specjalnej placówki na Żeromskiego. Miały tam znaleźć pomoc osoby, które potrzebują stałej opieki lekarskiej i jednocześnie mają zapewnioną niezbędną rehabilitację skomentowała radna.