45-latek spotkał trzech mężczyzn, z którymi postanowił napić się alkoholu.
W trakcie konsumpcji mocnych trunków jeden ze współbiesiadników postanowił pożyczyć od mężczyzny telefon komórkowy. Ten nie podejrzewając niczego zdrożnego dał mu swój aparat. Kiedy zorientował się, że kolega nie wykonuje żadnego połączenia postanowił upomnieć się o swoją własność. Wtedy spotkał się ze zdecydowaną odmową. Poszkodowany został uderzony w twarz z jednoczesnym ostrzeżeniem, że jeśli będzie się upominać o telefon to zostanie pobity.
Po zakończonej imprezie towarzystwo rozeszło się. Po pewnym czasie poszkodowany spotkał na ulicy mężczyznę, który zabrał mu telefon. Opowiedział o zdarzeniu napotkanym strażnikom miejskim, którzy zabezpieczyli u wskazanego mężczyzny telefon komórkowy. Zgłoszenie o całym zajściu natychmiast zostało przekazane policjantom.
Mundurowi zatrzymali 45-letniego sprawcę tej kradzieży. Mężczyzna trafił do policyjnego aresztu. Kiedy wytrzeźwieje usłyszy zarzut nie tylko kradzieży rozbójniczej, ale także gróźb kierowanych w stosunku do poszkodowanego. Grozić mu może za to do 10 lat pozbawienia wolności.