Prokuratura zabezpieczyła aparaty USG
Aparatura, z której być może skasowano wyniki badań przeprowadzonych u matki nienarodzonych bliźniąt, została zabezpieczona przez prokuraturę okręgową. Jak mówi jej szef Jan Stawicki, specjaliści powinni odzyskać dane.
Jak przyznaje prokurator Jan Stawicki, prokurator rejonowy dowiedział się o śmierci bliźniąt dopiero w sobotę, 18 stycznia. Podjęte działania polegały między innymi na zabezpieczeniu dokumentacji medycznej i przeprowadzeniu pierwszych przesłuchań. W poniedziałek zapadła decyzja o wszczęciu śledztwa i dokonaniu sekcji zwłok. Jej wyniki wykazały, że dzieci były zdolne do życia pozapłodowego, nie wykryto u nich żadnych uszkodzeń, zostało zatrzymane krążenie. Nie wiadomo natomiast, jaka była bezpośrednia przyczyna ich śmierci. Mają to określić specjalistyczne badania.
To będzie kluczowe ustalenie w tym śledztwie. Niezależnie od tego policja pod nadzorem prokuratora będzie badała wszystkie możliwe wątki i wszystkie możliwe wersje wydarzeń mówił podczas wtorkowej konferencji prasowej Jan Stawicki, szef Prokuratury Okręgowej we Włocławku.
Prokuratura Okręgowa, która przejęła śledztwo, zabezpieczyła także aparaty USG znajdujące się w szpitalu. Z tego, co pamięta Stawicki, było to 22 stycznia.
Jak powiedział Stawicki, jeśli dane rzeczywiście zostały usunięte, z dużym prawdopodobieństwem specjaliści je odzyskają.
Informacja o śmierci bliźniąt powinna zostać przekazana do prokuratury w piątek. Tak się jednak nie stało i również ta kwestia będzie przedmiotem śledztwa. W ustaleniu czy w nocy z 16 na 17 stycznia był obecny ordynator oddziału ginekologiczno-położniczego, ma pomóc między innymi zabezpieczony monitoring szpitalny.
Kolejne działania prokuratora to przesłuchanie lekarzy, ale może to zrobić dopiero wówczas, kiedy sąd postanowi zwolnić ich z tajemnicy lekarskiej. Pośród tych osób będzie także ordynator oddziału.
Na chwilę obecną trudno określić, kiedy zakończy się śledztwo.
Postaramy się to zrobić jak najsprawniej. W postępowaniu prokurator nie może posługiwać się domniemaniami, tylko ustalić fakty i korzystając z opinii biegłych odpowiednio je zinterpretować oraz ocenić, czy zebrany materiał uzasadnia przedstawienie konkretnej osobie zarzutu popełnienia przestępstwa przypomniał szef Prokuratury Okręgowej.