Święto słodkości czyli tłusty czwartek
Tłusty czwartek to w kalendarzu chrześcijańskim ostatni czwartek przed nadchodzącym Wielkim Postem. Otwiera ostatni tydzień karnawału i był niegdyś wstępem do hucznych, obficie zakrapianych, pełnych obżarstwa zabaw i bali karnawałowych.
Tradycyjnie w Polsce w tym dniu można objadać się do woli. Najpopularniejsze słodkości to pączki i faworki, zwane również w niektórych regionach chrustem. Zwyczaj smażenia pączków pojawił się w Polsce w XIX wieku. Oprócz nadzienia z dżemu, można było w nich znaleźć migdały i orzechy. Kto na nie trafił, miał mieć w życiu dużo szczęścia.
Dzisiaj coraz rzadziej pieczemy słodkości i decydujemy się na kupno gotowych pączków czy chruścików. Liczy się, że w tłusty czwartek spożywamy blisko 100 milionów pączków, czyli statystycznie każdy z nas zjada 2,5 pączka. Przed sięgnięciem po tego następnego warto sobie jednak przypomnieć, że choć są bardzo smaczne, to zawierają masę kalorii - jeden pączek w zależności od wielkości, sposobu obróbki cieplnej, nadzienia i dodatków ma od 250 do nawet 400 kalorii. Najbardziej tuczące są z nadzieniem budyniowym.
Jeśli nasza silna wola przegra ze słodkościami, nadmiar kalorii możemy zgubić biegając przez 20 minut, wchodząc po schodach (25 minut), podczas czterdziestominutowego, szybkiego spaceru, odkurzania (50 min.), godzinnego tańca czy namiętnych pocałunków wymienianych przez 45 minut.