Dlaczego zmarł 2,5-letni Oliwier?
Rodzice mają za złe lekarzom z włocławskiego szpitala, że nie wykonali wszystkich niezbędnych badań, które mogłyby pomóc we wcześniejszym wykryciu guza mózgu u chłopca. W piątek złożyli doniesienie w tej sprawie do Prokuratury Rejonowej.
W listopadzie ubiegłego roku rodzice zauważyli niepokojące objawy u swojego synka Oliwiera - chłopiec stracił apetyty, miał kłopoty z zachowaniem równowagi i pojawił się u niego ślinotok. Wizyty w przychodniach oraz u prywatnych lekarzy nie wskazały odpowiedzi, co może być tego przyczyną.
W obawie przed odwodnieniem oraz ze względu na stan zdrowia, 29 listopada Oliwier został skierowany do włocławskiego szpitala, gdzie przeprowadzono ogólne badania. Dziecko zostało wypisane ze szpitala 7 grudnia z diagnozą, że ma pasożyta. 21 grudnia rodzice wraz z dzieckiem zgłosili się na wizytę do neurologa z Warszawy przyjmującego w jednej z włocławskich prywatnych przychodni. Jednak podobnie jak szpital, specjalista nie skierował chłopca na prześwietlenie głowy.
Dopiero po kolejnej wizycie w specjalistycznej przychodni rodzice dostali skierowanie w trybie natychmiastowym na tomografię komputerową. 12 lutego Oliwiera przyjęto na oddział, a dwa dni później przeprowadzono badanie tomografem. Okazało się, że chłopczyk ma w główce guz wielkości 10 cm. Maluszek natychmiast został przewieziony karetką do szpitala w Łodzi. Na miejscu, około godziny 19.00, jeszcze raz przeszedł badanie tomografem, po czym został skierowano go na blok operacyjny. Niestety, Oliwier zmarł na stole operacyjnym. Został pochowany 20 lutego na włocławskim Cmentarzu Komunalnym. Jego grób przykryły zielone baloniki, które tak uwielbiał.
W piątek, 28 lutego, ojciec Oliwiera złożył zawiadomienie do Prokuratury Rejonowej we Włocławku z podejrzeniem o popełnienie błędu w sztuce lekarskiej. Rodzice chcą, aby prokurator zbadał, czy wykonano wszelkie badania, które mogłyby szybciej wykryć zagrożenie oraz w przypadku stwierdzenia nieprawidłowości żądają wyciągnięcia konsekwencji wobec lekarzy oraz władz szpitala we Włocławku. Jednocześnie rodzice nie chcą aby podobne sytuacje się powtarzały.
Już dość, aby w naszym szpitalu umierały dzieci, szczególnie jeśli śledztwo potwierdzi informacje, że nie wykonuje się specjalistycznych badań, bo ich koszt jest za duży powiedział tata Oliwiera.