Poszukiwany pięcioma listami zatrzymany
Policjanci zatrzymali 37-latka poszukiwanego pięcioma listami gończymi i siedmioma zarządzeniami o ustalenie miejsca pobytu. Mężczyzna został zdemaskowany podczas kontroli drogowej. Udało mu się zbiec, ale po kilkunastu dniach funkcjonariusze namierzyli jego kryjówkę.
Wszystko miało swój początek w pierwszy czwartek miesiąca na drodze krajowej nr 67, w miejscowości Łochocin.
Wówczas policjanci z lipnowskiej „drogówki’ zatrzymali do kontroli kierującego fordem fiestą, który jechał bez włączonych świateł. Prowadzący auto okazał funkcjonariuszom prawo jazdy, dowód rejestracyjny pojazdu i ubezpieczenie OC. Niby wszystko było w porządku, ale spostrzegawczej i dociekliwej policjantce nie zgadzały się pewne szczegóły w wyglądzie mężczyzny ze zdjęciem w podanym do kontroli dokumencie.
Mężczyzna prawdopodobnie zorientował się, że funkcjonariusze tak łatwo mu nie odpuszczą, nagle zatrzasnął drzwi swojego samochodu, raniąc przy tym policjantkę w rękę, uruchomił silnik i z piskiem opon ruszył przed siebie. W ślad za nim pojechali mundurowi. Uciekinierowi udało się wtedy zbiec, po tym jak w desperacji zjechał z „krajówki” w drogę gruntową i porzucając auto zniknął funkcjonariuszom z pola widzenia w gąszczu kompleksu leśnego.
Kierujący fordem posługiwał się nieswoim prawem jazdy. W rzeczywistości okazało się, że to 37-latek bez stałego miejsca zameldowania, który jest poszukiwany pięcioma listami gończymi oraz siedmioma zarządzeniami o ustalenie miejsca pobytu przez sądy oraz prokuraturę m.in. w Płocku, Gostyninie, Siedlcach i Lipnie. Mężczyzna oskarżony o oszustwa, a także przywłaszczenie mienia i ma do „odsiadki„ w więzieniu 14 miesięcy.
Policjanci cały czas pracowali nad pozytywnym zakończeniem tej sprawy. W efekcie sukcesywnie realizowanych działań namierzyli kryjówkę poszukiwanego. Wpadł w ręce lipnowskich stróżów prawa w sobotę w jednym z mieszkań na terenie gminy Kikół. Był kompletnie zaskoczony i nie stawiał oporu. Od razu trafił za kraty policyjnej celi. Wczoraj usłyszał kolejne zarzuty. Teraz, prócz tego co ma już na swoim koncie, dojdą mu konsekwencje za naruszenie nietykalności cielesnej funkcjonariuszki i uszkodzenie ciała, a także za posługiwanie się dokumentem stwierdzającym tożsamość innej osoby. Rzeczywisty wątek okoliczności w jakich zdobył on to prawo jazdy jest jeszcze wyjaśniany.