Paolo Cozza o smakach włosko-polskich
Będąc we Włoszech nigdy nie zamawiaj ketchupu do pizzy, bo to zniewaga dla osoby przygotowującej potrawę. I nie licz na to, że gdziekolwiek dostaniesz hawajską pizzę z ananasem.
Muzyk, biznesmen i autor książki „Włoska kuchnia na polskim stole” gościł w Zespole Szkół Chemicznych, by opowiedzieć uczniom o tradycyjnej włoskiej kuchni.
Jest ona bardzo prosta, bo pochodzi z biedy, ale Włosi uważają ją za rodzaj sztuki. Przecież do gotowania, oprócz składników, potrzebna jest fantazja mówił pochodzący z Mediolanu Paolo Cozza.
Najprostszą pizzą jest margherita. Do jej wykonania potrzebny jest ser mozzarella, sos pomidorowy i ewentualnie trochę oregano. Na jej bazie tworzy się inne pizze, wzbogacone o różne składniki. Ale nie wszystkie, bo jak powiedział Cozza, typowy Włoch nie zje pizzy na słodko, na przykład z ananasami.
Jest na przykład taka sprytna pizza neapolitańska, do której dodaje się anchois. Czemu sprytna? Bo ten, który ją zrobił, wymyślił sobie, że jak doda rybę o ostrym zapachu i smaku, to klient będzie spragniony i dodatkowo zamówi klika napojów opowiadał gość "Chemika".
Kiedy będziemy we Włoszech, nigdy nie zamawiajmy ketchupu do pizzy.
A jakie polskie smaki ceni sobie Paolo Cozza?
Po uważnym wysłuchaniu wskazówek dotyczących wykonania pizzy, uczniowie z zapałem przystąpili do wykonania potrawy. Efekt końcowy - mistrzostwo świata!