Jak twierdzą działacze KWW SLD Razem pisma z programem wyborczym dotyczącym kultury kandydat na prezydenta miasta miał wysłać do około 100 osób. Problem w tym, że Marek Wojtkowski wykorzystał do korespondencji służbowe koperty parlamentarne, których można używać tylko do przesyłania informacji związanych z działalnością poselską. A w wysłanych pismach nie było o niej ani słowa. Pisma podpisał jako "kandydat na prezydenta"
Poseł wielokrotnie wypominał innym, że źle prowadzą kampanię, wykorzystują przywileje, niewłaściwie wykorzystują pieniądze, a okazuje się, że sam krystaliczny nie jest mówił w trakcie spotkania z mediami Piotr Kowal, przewodniczący Federacji Młodych Socjaldemokratów, kandydat SLD na radnego.
Teraz materiały zostaną poddane analizie prawnej. Działacze FMS rozważają zgłoszenie sprawy do prokuratury.
Póki co wysłaliśmy pisma do Państwowej Komisji Wyborczej i do marszałka sejmu, w których pytamy, czy finansowanie z pieniędzy Kancelarii Sejmu kampanii samorządowej posła Wojtkowskiego jest zgodne z etyką i prawem i czy poseł nie popełnił wykroczenia wyjaśnia Piotr Kowal.
Marek Wojtkowski powiedział, że wysłanie programu wyborczego w służbowych kopertach to pomyłka pracowników jego biura, a koszt wysyłki zostanie zwrócony do Kancelarii Sejmu.