Stracił 5 zł, ale zapłaci znacznie więcej
20-latek tak bardzo zdenerwował się, kiedy wrzutnik monet "połknął" mu 5 złotych, że swoją złość wyładował na pistolecie natryskowym i feralnym wrzutniku. Szkody oszacowano na 900 złotych.
Na początku stycznia policjanci z posterunku w Skępem otrzymali zgłoszenie o zniszczeniu wyposażenia bezdotykowej myjni samochodowej. Jak ustalili funkcjonariusze, uszkodzony został automatyczny wrzutnik monet i rozbity pistolet natryskowy. Właściciel oszacował powstałe straty na łączną kwotę 900 zł.
Zajmujący się sprawą policjanci, już po kilku dniach od przyjęcia zgłoszenia, zebrali materiał dowodowy, na bazie którego ustalili wandala. Ten jednak, na różne sposoby, migał się od spotkania ze stróżami prawa. Tak było do minionego piątku, kiedy to podejrzewany 20-latek sam zgłosił się do miejscowego posterunku. Przyznał się, że to jego sprawka. Mężczyzna tłumaczył swoje niechlubne zachowanie zdenerwowaniem na wrzutnik monet, który miał mu „połknąć” 5 zł.
Podejrzany usłyszał zarzuty uszkodzenia mienia i skorzystał z prawa do poddania się zaproponowanej przez prokuratora karze. Teraz, oprócz konsekwencji pozbawienia wolności w zawieszeniu, będzie musiał naprawić, w określonym czasie, wyrządzoną szkodę.