Chcą, by Leszek Miller zrezygnował
W czwartek, podczas zebrania członków Koła SLD Kazimierza Wielkiego, zapadła decyzja o wystosowaniu pisma do przewodniczącego SLD wzywającego go do natychmiastowej rezygnacji.
Nawet trzech procent poparcia nie zdobyła Magdalena Ogórek, kandydatka Sojuszu Lewicy Demokratycznej na urząd prezydenta RP. Wynik przelał czarę goryczy - włocławscy działacze winą za złą sytuację w partii i wynik wyborczy obarczają Leszka Millera.
W czwartek członkowie Koła SLD Kazimierza Wielkiego postanowili wystosować pismo do przewodniczącego partii, by ten złożył natychmiastową rezygnację informuje Joanna Hofman- Kupisz przewodnicząca koła.
Członkowie Koła SLD K. Wielkiego uważają, że przewodniczący SLD Leszek Miller ponosi osobistą odpowiedzialność za osiągnięty wynik wyborczy w wyborach na prezydenta RP. My członkowie uważamy, że sposób wyłonienia kandydatki i prowadzenie kampanii wyborczej przyczyniły się do utraty zaufania nie tylko lewicowego elektoratu ale także samych członków SLD. Uważamy że dalsze kierowanie partią przez Leszka Millera nie daje szansy na odzyskanie utraconego elektoratu - czytamy w piśmie.