Nie żyje włocławianin Marcin "Humbak" Jędrzejczak
29 sierpnia zmarł Marcin "Humbak" Jędrzejczak, podróżnik, jeden z pierwszych i największych w Polsce propagatorów idei taniego latania i podróżowania, którego podstawą są niskie koszty. Był rodowitym włocławianinem, ale rzadko przebywał w naszym mieście, bo nieustannie podróżował.
Marcin Jędrzejczak z wykształcenia był morskim biologiem specjalizującym się w oceanologii i doktorem ochrony środowiska. Zawodowy fach już wiele lat temu zamienił na pasję podróżowania, dla której poświęcił ostatnie kilkanaście lat swojego życia. I gdyby nie Marcin, znany ze swojego pseudonimu jako "Humbak", wielu dzisiejszych fanów taniego latania nigdy nie złapałoby przysłowiowego bakcyla.
Marcin był także wieloletnim publicystą branży lotniczej i podróżniczej. Pisywał dla portali internetowych, lotniskowych periodyków, dla "Rzeczpospolitej". Niezwykle ceniony, choć nierzadko trudny - przez co tylko zyskiwał - adwersarz dyskusji, także tej w sieci, gdzie był powszechnie znany. W ostatnim czasie spełniał się ze swoją pasją w pracy, gdzie pełnił rolę zawodowego pilota wycieczek turystycznych; pracował również jako wykładowca na uczelni czy w trakcie rejsów żaglowcem Chopin w "Błękitnej Szkole" jako wychowawca i nauczyciel podczas kilkutygodniowych pobytów z młodzieżą w morzu. Prywatnie niezwykle radosny człowiek niezależnie od sytuacji, w jakiej się znajdował, a bywało różnie.
Swoim optymizmem zarażał dziesiątki, jeśli nie setki osób, dzięki czemu miał znajomych i przyjaciół praktycznie w każdym zakątku świata. Jego dokonania podróżnicze są imponujące: odwiedził praktycznie wszystkie kontynenty, goszcząc na pokładach samolotów dokładnie ... 1452 razy, dzięki czemu pokonał w powietrzu ponad półtora miliona kilometrów. Zawsze doskonale przygotowany do podróży, czego dowodem niech będzie obrazek, jaki wielu z jego przyjaciół zapamięta: Marcin z kaszkiecikiem na głowie, ciągnący za sobą walizkę, trzymający pod pachą swoją ulubioną ... poduszkę, którą zabierał w każde miejsce, do którego się udał! Barwny i ekscentryczny podróżnik, który w pamięć zapadał wszystkim, których spotykał na swojej drodze.
W tym roku skończył 41 lat. Przed sobą miał zaplanowanych jeszcze wiele podróży, jednak zarezerwowane bilety pozostaną niewykorzystane. Kilka dni przed śmiercią odwiedził między innymi Bukareszt.
Teraz udał się w swoją ostatnią podniebną podróż, a my wciąż musimy lądować - mówią jego przyjaciele z grupy Zalotani, dzielący z Marcinem pasję, którą sam ich zaraził.
Pogrzeb Humbaka" odbędzie się 2 września, o godz. 11.30 we Włocławku. Wieniec będzie od Zalotanych w formie wielkiego samolotu, same białe i niebieskie kwiaty. Zamiast szarfy- karta boardnigowa na ostatni lot....
Źródło: Tekst Łukasz Szudrowicz Aerogrupa.pl