"Artysta" niespełniony pomalował wiatę przystankową
25- latka malującego sprayem wiatę przystankową zauważył przechodzień, który zatrzymał "artystę" i zawiadomił o tym policję. Oprócz 6 sztuk pojemników z farbą, mężczyzna miał także przy sobie 7 g marihuany. Teraz odpowie za uszkodzenie mienia i posiadanie narkotyków.
Do dyżurnego włocławskich mundurowych zadzwonił pewien mężczyzna, który poinformował, że zatrzymał właśnie sprawcę pomalowania wiaty przystankowej. Policyjny patrol natychmiast pojechał we wskazane miejsce. Kiedy mundurowi przejęli 25-latka okazało się, że w jego reklamówce znajduje się 6 sztuk ze sprayem. Jak twierdził, zakupił je ponieważ były mu potrzebne do „malowania obrazów”. Najwyraźniej sprawca pomylił malarskie płótno z szybą wiaty przystankowej bo to na niej właśnie naniósł ślady sprayem.
W trakcie wykonywanych czynności okazało się, że to nie jedyny jego „wybryk”. Mężczyzna w trakcie zatrzymywania próbował połknąć mały pakuneczek, jednak mundurowi skutecznie temu zapobiegli. Okazało się, że był to zwitek z 7 g marihuany.
Za posiadanie narkotyków 25-latkowi grozić może do 3 lat pozbawienia wolności, natomiast za uszkodzenie wiaty sprawa zostanie skierowana do sądu z wnioskiem o ukaranie.