Pierwsza informacja o obrzydliwym zachowaniu nieznanej wówczas osoby dotarła do włocławskich strażników miejskich 19 kwietnia. Oburzeni mieszkańcy zawiadomili municypalnych, że w windzie znajdującej się w przejściu podziemnym na ulicy Okrzei ktoś się załatwił i jest tam okropny smród. Nie był to jednak przypadek jednorazowy.
Z uwagi na to, że tego rodzaju proceder stanowi dużą uciążliwość dla osób korzystających z wind, szczególnie osób starszych i matek z dziećmi, strażnicy miejscy przyjęli za punkt honoru ujęcie tego osobnika. Nieocenioną pomoc w poszukiwaniach mężczyzny mieli operatorzy monitoringu miejskiego, którzy dwukrotnie zaobserwowali jego zachowanie w windach – informuje Dariusz Rębiałkowski, rzecznik prasowy municypalnych.
W minioną środę strażnicy namierzyli mężczyznę przy ulicy Kościuszki, który kolejny raz, tym razem na ulicy dokonał w sposób zakamuflowany (poprzez nogawkę spodni) zanieczyszczenia pozostawiając swoje odchody na chodniku. Okazało się, że sprawcą jest 47- letni włocławianin, bez stałego miejsca zamieszkania. Sprawę skierowano do Sądu Rejonowego we Włocławku.