Wodne Ochotnicze Pogotowie Ratunkowe relacjonuje, jak wyglądała wczorajsza akcja ratunkowa na włocławskiej tamie. Ratownicy WOPR-u wczoraj około godziny 17:30 zostali powiadomieni o mężczyźnie, który skoczył do Wisły. Poszukiwania trwały trzy godziny. Pomimo reanimacji mężczyzny nie dało się uradować.
Otrzymaliśmy informacje z CKRW Kruszwica o mężczyźnie który skoczył z Tamy do wody na wysokości jazów. Do działań zadysponowaliśmy dwie łodzie motorowe z trzyosobowymi zespołami ratowników. Działania nasze polegały na wsparciu działań Policji i Straży Pożarnej. Jedna z łodzi przeszukiwała teren progu podpiętrzającego, druga wyposażona w skaner boczny - skanowała obszar gdzie poszkodowany widziany był po raz ostatni. Po trzech godzinach działań nurek ze specjalistycznej grupy wodno-nurkowej KMP PSP we Włocławku odnalazł ciało na głębokości 6m. Po wciągnięciu na łódź natychmiast podjęliśmy akcję reanimacyjną na zmianę z policją i przetransportowaliśmy poszkodowanego na brzeg gdzie kontynuowano reanimacje do czasu przyjazdu zespołu Ratownictwa Medycznego. Niestety mężczyzny nie udało się uratować - informuje WOPR