Dzika szarża na Zazamczu 
Dwa dziki popędziły ulicami włocławskiego osiedla Zazamcze, siejąc postrach wśród przechodniów. Jeden został przegoniony do lasu, drugiego musiał odstrzelić Łowczy Okręgowy, gdyż zwierze zostało potrącone przez samochód.
O zdarzeniu poinformował dyżurnego Straży Miejskiej przed godziną 11.00 zaniepokojony mieszkaniec osiedla. Podobny sygnał wpłynął do Policji. Na miejsce zostały niezwłocznie wysłane patrole Straży Miejskiej i Policji oraz Łowczy Okręgowy. Jak się okazało dziki wybiegły z lasu wprost na uliczki osiedlowe. Jeden zwierzak został potrącony przez nadjeżdżający pojazd, zaś drugi przegoniony do lasu.
Ranny dzik schował się w krzakach nieopodal PKS-u u zbiegu ulic Obwodowej i Wienieckiej. Niestety był poważnie ranny i trzeba było go odstrzelić. Zrobił to Łowczy okręgowy kończąc mękę zwierzaka.
Strażnicy miejscy apelują do mieszkańców o niepodejmowanie w podobnych przypadkach działań na własną rękę ze względu na znaczne zagrożenie, jakie się z tym może wiązać. O takich przypadkach trzeba informować odpowiednie służby - Straż Miejską lub Policję, tak jak to uczynił w dniu dzisiejszym jeden z mieszkańców osiedla Zazamcze.
(NS)