Anwil Włocławek po raz kolejny podejmie, zespół warszawskiej Polonii. Gospodarze wygrywają seryjnie i zajmują drugie miejsce w ligowej tabeli. W poprzedniej rundzie pucharowej odprawili z kwitkiem Znicz Jarosław. Polonia jest typowym zespołem środka tabeli, który z dorobkiem 25 punktów zajmuje w niej 8 miejsce.
Polonia Azbud nie przyjeżdża w roli faworyta, jednak nie można liczyć że mecz będzie dla włocławian spacerkiem. W 6 kolejce PLK Polonia przegrała we Włocławku 81:73, ale występowała wtedy bez Hardinga Nany. Kameruńczyk dość szybko zaaklimatyzował się w zespole i odgrywa w nim bardzo ważną rolę. Był jednym z autorów ostatniego zwycięstwa nad Kotwicą notując 23 punkty i 6 zbiórek. Z pewnością bardziej niż w pierwszym meczu, zgrany z drużyną jest też Eddie Miller. Trener Wojciech Kamiński ma do dyspozycji również walecznych Branduna Hughesa i Josha Andersona, doświadczonego Mariusza Bacika, Przemysława Frasunkiewicza, który jeśli tylko znajdzie „swoją klepkę” może trafiać seryjnie zza łuku oraz młodych Alexa Perkę i Marcina Nowakowskiego.
Anwil Włocławek po ostatnim zwycięstwie nad Sportino w Inowrocławiu umocnil się na drugim miejscu w PLK. Zwycięstwo to było jednak mało przekonujące, bo jeżeli schodzi się na przerwę przegrywając z ostatnim zespołem w lidze to coś jest nie tak. Trener Igor Griszczuk ma nad czym myśleć, bo po zesłaniu Wojciecha Barycza do Siarki Tarnobrzeg na pozycji numer 4 pozostał jedynie Nikola Jovanović. Serb jest bardzo skuteczny w ataku, często wyciąga zespół w trudnych momentach, ale zajmując pozycję silnego skrzydłowego powinien walczyć na tablicach, a słowo „sliny” z Jovanoviciem nie ma za dużo wspólnego. Wiele dobrego do gry Anwilu wnosi Kamil Chanas. Dobrą robotę pod koszami robią Alex Dunn i Rashard Sullivan. Do formy powraca również Mujo Tuljkovic, jednak jego skuteczność zza lini 6,25 pozostawia jeszcze wiele do życzenia. Te wszystkie aspekty przemawiają na korzyść Anwilu.
Piątkowy mecz zapowiada się bardzo ciekawie. Faworytem jest Anwil, ale Poloniści zapewne postawią bardzo ciężkie warunki. Organizatorzy mają nadzieję, że kibice tłumnie stawią się w Hali Mistrzów i przypominają, że kibice posiadający bilet z ostatniego meczu z PBG Basket Poznań mają prawo do darmowego wejścia na ten sam bilet, na spotkanie z Polonią.
Źródło: Rafał Algierowicz