Przed kilkoma tygodniami, podczas turnieju w Katowicach, wyraźnie lepszy okazał się zespół trenera Miliji Bogicevicia. Tym razem triumfował Wojciech Kamiński, a wszystko za sprawą ostatniego, niesamowitego rzutu Kamila Łączyńskiego. Polski playmaker miał minimalne szanse by trafić, bo wyrósł przed nim Seid Hajrić. Musiał rzucać wysokim lobem, zapewne nawet nie widząc kosza, ale szczęśliwie dla Rosy piłka przecięła obręcz i zapewniła zwycięstwo gospodarzom.
Na uwagę zasługuje jeszcze debiut Paula Grahama - nowy rzucający Anwilu zaprezentował się na miarę oczekiwań, będąc jednym z tych koszykarzy, którzy najciężej pracowali dla drużyny. Chociaż popełniał błędy wynikające ze słabego zgrania z drużyną, to jednak bardzo się starał grać z pożytkiem dla kolegów, nie forsując własnych rzutów.
Rosa Radom - Anwil Włocławek 77:75 (20:26, 16:18, 25:11, 16:20)
Rosa: Johnson 20, Adams 14, Łączyński 13, Jeszke 8, Radke 6, Loucius 6, Archibeque 6, Witka 2, Dłoniak 2
Anwil: Mijatović 22, Sokołowski 14, Katnić 11, Graham 9, Clanton 9, Hajrić 8, Witliński 2