Beatyfikacja księdza Jerzego w czerwcu

Ksiądz Jerzy Popiełuszko zostanie beatyfikowany prawdopodobnie 6 czerwca – podał dziś dziennik „Polska”, za którym tę ważną dla Polaków wiadomość powtórzyły wszystkie największe media elektroniczne. Według wypowiadającego się dla gazety metropolity warszawskiego arcybiskupa Kazimierza Nycza, oficjalna decyzja Stolicy Apostolskiej w tej sprawie zostanie ogłoszona jeszcze w styczniu.

Prawdopodobna data ceremonii beatyfikacyjnej to przypadający w tym roku właśnie 6 czerwca Dzień Dziękczynienia, ustanowione przez arcybiskupa Nycza polskie katolickie święto wdzięczności Bożej Opatrzności. Tego dnia kończy się też ogłoszony przez papieża Benedykta XVI Rok Kapłański. Cytowany także przez gazetę ksiądz prałat Zygmunt Malicki, proboszcz warszawskiej parafii św. Stanisława Kostki, twierdzi, że były dobrze, gdyby wydarzenie mogło się w wpisać w jego obchody, bo ksiądz Jerzy jest niewątpliwie wzorem dla kapłanów.

O tym, że beatyfikacja kapłana nastąpi w 2010 roku, mówił w październiku w wywiadzie dla portalu informacyjnego Urzędu Marszałkowskiego ksiądz prałat Józef Nowakowski, świadek w procesie beatyfikacyjnym, proboszcz toruńskiej parafii Wniebowzięcia Najświętszej Marii Panny. Ksiądz Nowakowski był jednym z organizatorów wydarzeń związanych z ubiegłorocznymi uroczystymi obchodami w naszym regionie 25. rocznicy męczeńskiej śmierci księdza Jerzego.


- Znałem księdza Popiełuszkę, wszyscy go wtedy w Polsce znali, kilku z nas jeździło co miesiąc na msze za ojczyznę, które odprawiał. Nabożeństwa te gromadziły przede wszystkim ludzi buntujących się przed ograniczeniami i represjami, które niósł ze sobą komunistyczny system. My, księża pracujący w duszpasterstwie ludzi pracy, korzystaliśmy z jego świeżego spojrzenia, z jego celnych sformułowań i materiałów, które drukowały osoby z jego otoczenia. Było to w trudnych czasach PRL, kiedy druk był ściśle reglamentowany, a „nielegalni” drukarze byli śledzeni przez policję polityczną. W każdej chwili ktoś mógł zginąć.

W Toruniu wtedy była jeszcze atmosfera niepewności, związana z niedawnymi porwaniami działaczy opozycji przez funkcjonariuszy bezpieki. Od 1981 roku w mojej parafii prowadziliśmy Rejonowy Ośrodek pomocy osobom dyskryminowanym przez system, uwięzionym, internowanym, zwolnionym z pracy, a także ich rodzinom. Praca ta była ponad siły parafii, ale wspominam to z dużym sentymentem, bo bardzo wiele udało się wtedy zrobić. Ludzie, którzy wcześniej niewiele robili dla innych, nagle stawali się ofiarodawcami, sympatykami myśli, to było coś niezwykłego. Kiedy przyszedł 19 października, dzień porwania księdza Popiełuszki, ja byłem już dość doświadczony pracą w ośrodku. Zachowywałem życzliwą, ale ostrożność, bo zdarzały się różne prowokacje. Kilka dni wcześniej mieliśmy do czynienia z prowokatorem z Barczewa, który udawał, że potrzebuje pomocy jako więzień. W poniedziałek tego tygodnia obiecałem mu pomoc, a potem sprawdziliśmy go i okazało się, że nie figurował nawet w rejestrze skazanych. Dlatego ze spokojem słuchałem pana Chrostowskiego, gdy przyjechał przywieziony przez pogotowie ratunkowe, gdyż prosił aby go najpierw zawieźć do księdza. Tak wtedy wielu ludzi starszych prosiło. Opowiedział mi, jak wracał z księdzem Popiełuszką z Bydgoszczy, jak ich zatrzymano pod Górskiem, jak porywacze bili księdza i wrzucili go do bagażnika. Że jemu udało się uciec, bo wyskoczył w ciemność z pędzącego samochodu, gdy chwilowo zwolnił na terenie jakiejś miejscowości (jak się okazało w Przysieku). Spisałem jego dane z legitymacji pracownika CPN-u, którą miał przy sobie. Obiecałem panu Chrostowskiemu, że będę robił wszystko, by księdza odnaleźć.

Na początku miałem nadzieję, że ksiądz Jerzy żyje. W tle miałem myśli, że to jednak może być złudna nadzieja, że zginąć mogą nawet wszyscy ci, którzy wiedzą o porwaniu. Nie przeraziło mnie to jednak. Ja już raz umarłem, było to w 1960 roku, kiedy jako student seminarium trafiłem na esbecki magiel do Tczewa i wstawili mnie do celi z wodą; byłem pewien, że będzie koniec ze mną. Więc wtedy, po wysłuchaniu pana Chrostowskiego, myślałem nie o strachu, ale o tym, żeby moje posunięcia były jak najbardziej sensowne. Zgłosiłem sprawę milicji i pojechaliśmy księdza szukać na miejsce porwania. Chyba po północy byłem przesłuchiwany. Podczas tego pierwszego przesłuchania miałem wrażenie, że naprawdę się księdza Jerzego szuka. Ale potem coś się zmieniło w niedzielę.

Pan Chrostowski, poturbowany w wyniku upadku na jezdnię, spędzał czas w szpitalu i właśnie miała zapaść zgoda, by mógł już ze szpitala wyjść, bym mógł go zabrać do siebie. Nieoczekiwanie powiedziano mi, że jest decyzja ministra, iż on wyjść do mnie nie może. Czekałem na rozstrzygnięcie w przedsionku komendy na Grudziądzkiej i w pewnym momencie zrobiło się poruszenie, bo przyjechało dwóch panów, tytułowano ich pułkownikami. I potem nagle policjanci, dotychczas dość życzliwi, zaczęli mi otwarcie okazywać zniecierpliwienie. Od tego czasu wiedziałem już, że to idzie w złym kierunku. Dwom chłopakom, którzy byli w przedsionku komendy na Grudziądzkiej, zaproponowałem, że zmówimy różaniec. Myśmy się wtedy modlili bardzo przyzwoicie, ofiarowując swój gniew Bogu.
- opowiada o swoich przeżyciach ksiądz prałat Józef Nowakowski.

9 komentarzy

MUFC

To będzie już 786 święty niedługo zabraknie miejsca na obrazkach proponuję też beatyfikować Zagajewskiego.Owsiaka i śp ks.Tokarskiego

1 1
ID:16475

zbuntowany_kaloryfer

Gdyby nie tacy jak m.in. ks. Popiełuszko nie miałbyś pewnie możliwości pisania kretynizmów w necie - bo nie miałbyś netu, tylko czerwoną szturmówkę w kącie, z którą byś musiał obowiązkowo maszerować 1 maja pod groźbą kary.

1 1
ID:16480

bóm

dzięki takim mącicielom jak popiełuszko ten kraj nie jest normalną europejską demokracją, lecz kato-watykańskim wasalem, w którym żaden miejscowy kacyk nawet nie pierdnie bez aprobaty ks. proboszcza; jesteśmy pośmiewiskiem świata, skansenem cywilizacji - czyli państwem kościelnym;
a poza tym co mnie to obchodzi i czemu na tym (miejscowym w końcu)portalu takie informacje;
zresztą pewnie autocenzura i tak tego nie puści

1 1
ID:16489

zbuntowany_kaloryfer

No cóż, wg mnie państwem kościelnym (teokratycznym) to jest Iran

1 1
ID:16491

pazdzioch

szujo to juz wstydzisz sie podpisywac pod swoimi tekstami jako szuja

1 1
ID:16495

MUFC

zbuntowany kaloryfer-poznaję Ciebie to Ty byłeś kiedyś ministrantem a teraz masz zmienione orientacje seksualne

1 1
ID:16503

Krystyna

Szkoda tego czlowieka. Zmarl straszna smiercia ale co robil ten bogobojny ksiadz a Niemczech, jakie mial za sprawki, ze musial miec ochrone, zle mu nie bylo jezdzac samochodami z szybami kuloodpornymi. Zaden swiety. Przestancie bredzic, zwykly czlowiek, ktory sam sprowokowal ta smierc.

1 1
ID:16548

Wislanny

Krystyna,Mufc i Bom wy to twardoglowi komunisci lub kompletne .... Szkoda mi was ludzie.W demokracji mozecie pisac co wam slina przyniesie na jezyk. W komunie za slowa przeciwko komunie juz byscie sidzieli w pierdlu lub nikt by nie wiedzial co sie z wami stalo.

1 1
ID:16592

mufc

Wislanny-żyje się chwilą a nie wraca do czasów komuny dobrze i ciesz się że ciebie nie zamknęli w pierdlu bo różnie to by mogło być z Tobą..Ksiądz powinien być księdzem i modlić się a nie mieszać do polityki

1 1
ID:16601


Znam i akceptuję regulamin portalu

Polityka

Pogrzeb praw kobiet. Protest przed biurem poselskim PiS

Protesty na ulicach polskich miast, to konsekwencje wyroku Trybunału Konstytucyjnego,..

Radni PiS o wnioskach do budżetu miasta na 2021 rok

28 września radni Prawa i Sprawiedliwości zorganizowali konferencję prasową, podczas..

Radni Lewicy apelują do biskupa A. Wiesława Meringa

Dziś pod Pałacem Biskupim radni Lewicy zorganizowali konferencję prasową, podczas..

Prezydent Włocławka:"Dyskutujmy, ale nie obrażajmy się”

Dzisiaj w ratuszu odbyła się konferencja prasowa, podczas której prezydent Włocławka..

Wybory 2020. Wyniki PKW z ponad 99 procent obwodów

W niedzielę 12 lipca odbyła się druga tura wyborów prezydenckich. Największe..

Dziennikarstwo obywatelskie

Drażliwy temat reparacji a opcja berlińska

Nowoczesna i Platforma Obywatelska dość histerycznie oskarża szeregowego posła..

Rewitalizacja Starego Miasta

Stała się ostatnio modna rewitalizacja we Włocławku. Temat niewątpliwie ciekawy...

Koszykówka dla najmłodszych

Poniedziałek, pogoda nie rozpieszcza, pod Halą Mistrzów typowy dla meczowego dnia..

Pomóż Martynce stanąć na nóżki

Martynka ma 4,5 roku, urodziła się z bardzo rzadką wadą genetyczną - zespołem..

Polska moich marzeń cz.6

Nadszedł kres moich marzeń. Kampania wyborcza czyli niecodzienny festiwal obietnic,..

WOLNE MEDIA