Spółka ona oferować za 85 proc. pakiet udziałów nieco ponad 1 mld zł. Zdaniem Kamila Kliszcza z DI BRE Bank jest to o wiele mniej niż spółka jest warta. Innego zdania jest Lajos Meszaros z KBC Securities. - My podtrzymujemy naszą wycenę 85 proc. pakietu Anwilu na poziomie 1,7 mld zł (1,4 mld zł po opodatkowaniu) i wskazujemy, że wyniki 2009 roku były obciążone stratą czeskiej Spolany, która może być wyłączona z transakcji w przypadku negatywnego wpływu na cenę - uważa analityk BRE Banku. 
- Wiadomo nie od dziś, że PKN nie zamierza sprzedać udziału poniżej wartości księgowej spółki (1,88 mld zł). Mając jednak na uwadze mało obiecujące perspektywy sektora
chemicznego uważamy, że uzasadniona jest cena zbliżona do 1 mld zł, nie wyższa - polemizuje Lajos Meszaros. Według niego można się więc spodziewać długotrwałych negocjacji. - Zważywszy na opóźnienie sprzedaży udziału w Polkomtelu i sprzedaży rezerw strategicznych, PKN musi mieć wzgląd na kowenanty, dlatego też uważamy, że w tej sytuacji może być zmuszony do zaakceptowania niższej ceny - argumentuje analityk KBC.
www.wnp.pl/wiadomosci/103947.html
Źródło: www.wnp.pl