Bezmyślność kierowcy, który zostawił naczepę na środku ulicy prowadzącej do miejscowości Pińczata nie zna granic. Według świadków prawdopodobną przyczyną pozostawienia "zguby" była awaria.
Po godzinie 9.00 z nieznanych przyczyn kierowca TIRa odjechał zostawiając ładunek na środku jezdni. Kierowcy przejeżdżający obok z podziwem spoglądali na zaistniałą sytuację. Na szczęście, w tym miejscu nie doszło do żadnej kolizji, gdyż pozostawiona naczepa nie tylko utrudniała skręt samochodów, ale znajdowała się na oblodzonej nawierzchni. Zajmowała cały pas jezdni, a kierowcy zmuszeni byli omijać pojazd. - Dobrze, że nie postawił jej na środku krajowej jedynki - powiedział jeden z licznych gapiów.
O pozostawionej na zagranicznych numerach rejestracyjnych naczepie poinformowana została Policja. Przybyli funkcjonariusze czekali na kierowce zagubionego łądunku, lecz ten się nie pojawił. Policjanci postanowili wezwać holownik, który usunął zawalidrogę z jezdni. Po godzinie 13.00 droga była już przejezdna, a naczepa została odwieziona na policyjny parking, gdzie poczeka na właściciela.