Japonia to fenomenalny kraj

W piątek, we Włocławku rozpoczęła się trzecia edycja Dni Kultury Japońskiej. Co warto wiedzieć o Kraju Kwitnącej Wiśni, jakie tajemnice kryje przed cudzoziemcami Japonia, która do 1868 roku nie utrzymywała żadnych kontaktów z innymi państwami? Rąbka tajemnicy uchyli nam Karolina Matusiak-Bednarek.

Zainteresowanie językiem japońskim oraz wszystkim, co wiąże się z tym krajem, zaczęło się, kiedy pani Karolina pisała pracę magisterską o przyimkach „przy, obok, koło” i chciała sprawdzić, jakie zasady obowiązują w języku japońskim. Dzisiaj Karolina Matusiak-Bednarek uczy języka polskiego w Zespole Szkół Muzycznych, a w Szkole Języków Obcych Greenwich – japońskiego. - Język japoński jest niezwykle interesujący. Tak mnie to wciągnęło, że zapisałam się na zajęcia prowadzone przez panią Shoko Nakayama na UMK w Toruniu. Japoński, zresztą jak każdy, jest takim językiem, nad którym trzeba intensywnie pracować w domu. Szczególnie jeśli chodzi o pismo i zapamiętywanie znaków kanji. Wydaje mi się, że jest to właśnie najtrudniejsze w języku japońskim. Ministerstwo japońskie wydało listę, na której jest około 2000 znaków kanji. Jeśli się je pozna, będzie można bez problemu przeczytać gazetę - zapewnia pani Karolina, która uczy się cały czas uczy się języka. - Co prawda nie potrafiłabym prowadzić dysputy intelektualnej z rodowitym Japończykiem, ale swobodna rozmowa nie jest mi obca. Dokształcam się sama, ponieważ we Włocławku nie ma osoby, która by mogła nauczyć mnie więcej niż umiem.

Okazuje się, że z językiem japońskim wiąże się wiele ciekawostek, jak chociażby ta, że do pewnego momentu język ten nie zawierał żadnych wulgaryzmów. - Stosowało się jedynie słowo „baka” czyli głupek i jeśli ktoś do kogoś tak powiedział, to obrażał jego majestat. Teraz trochę się to zmieniło wskutek rożnych wpływów, głównie amerykańskich. Japończycy używają obecnie słów neutralnych, poufałych i niegrzecznych. To oczywiście bardzo duże uproszczenie. Na przykład słowo „dziękuję”. U nas czasem dodaje się „bardzo”. Japończycy powiedzą: arigato – dziękuję, domo arigato – dziękuję bardzo lub domo arigato gozaimasu – dziękuję bardzo, bardzo. Ta ostatnia forma jest najbardziej grzeczna – wyjaśnia pani Karolina. - Swego czasu mieliśmy w Greenwich spotkanie z Japończykiem, który tłumaczył nam te wszystkie zawiłości, zakamarki językowe, niuanse, które łączą się z uwarunkowaniami społecznymi. Niezmiernie ważny jest status społeczny osoby, do której się zwracamy. Inaczej powiemy do szefa, a inaczej do osoby nam równej, innych słów będziemy używać mówiąc do swojej mamy, a innych rozmawiając z mamą koleżanki. I właśnie to jest fascynujące i fenomenalne: trzeba nie tylko poznać język, ale również wiedzieć, kiedy, w jakiej sytuacji i wobec kogo należy ich użyć.

Poprzez język zaczęła się interesować i fascynować kulturą japońską, ale przede wszystkim tą konserwatywną: ceremonią parzenia herbaty czy przyrządzania sushi. - Taki rytuał parzenia herbaty może trwać wiele godzin. Określone są nawet ruchy odstawiania wszystkich artefaktów potrzebnych do parzenia napoju – opowiada nauczycielka japońskiego. - Japonii, jej kultury, obyczajowości nie należy starać się zrozumieć, należy ją przyjąć taką, jaka jest. Nie pytać się, dlaczego, a po co, tylko zaakceptować. I albo się ją pokocha, albo będzie się wydawała dziwaczna.

A jacy są mieszkańcy Kraju Kwitnącej Wiśni? - Do 1868 roku była krajem zamkniętym, nie utrzymywała żadnych kontaktów z innymi państwami. Do tej pory Japończycy traktują ludzi z zewnątrz z dystansem. Są bardzo grzeczni, uprzejmi, uśmiechnięci, ale właściwie to nie wiadomo, co tak naprawdę sobie myślą. Ciekawe jest to, że od pewnego czasu zmieniła się sytuacja kobiet, które były traktowane inaczej niż u nas i coraz częściej mogą zajmować pewne stanowiska.

Zanim jednak uda nam się pojechać do Japonii i wszystkimi zmysłami chłonąć wszystkie uroki tego kraju, przyda się nam choć w minimalnym stopniu znajomość języka. - Nauka japońskiego zaczyna się od tego, że moi uczniowie muszą opanować hiraganę i katakanę – nazwijmy je umownie dwoma systemami znaków w języku. Służą one do tego, żeby móc czytać i odczytać znaki kanji - tłumaczy lektorka. -  Stopniowo poznajemy jak mówić przy pierwszym spotkaniu, jak przy następnym, jak do kogo się zwracamy. Nie ma podziału na rodzaje, nie ma odmiany przez przypadki, są trzy czasy. Za to bardzo skomplikowane są partykuły, bo one pozwalają się nam zorientować w zdaniu czy dany wyraz jest podmiotem czy dopełnieniem. Ciekawostką jest to, że orzeczenie występuje zawsze na końcu zdania.

Ważną rzeczą jest przestawienie się na myślenie w języku japońskim. Przydaje się to zwłaszcza podczas tłumaczenia tekstów, bo wówczas wyłapuje się wszystkie niuanse semantyczne. Tego języka nie da się uczyć w oderwaniu od kultury i obyczajowości.- Łapię się na tym, że w pewnych sytuacjach „polskich” myślę po japońsku. Oderwana od rzeczywistości wchodzę do pokoju i mówię do męża po japońsku. Przyznam, że czasem specjalnie używam tego języka, zwłaszcza kiedy mąż mnie zdenerwuje. Ja się „wygadam”, a on niestety nie wie co mówię – z uśmiechem twierdzi Karolina Matusiak-Bednarek.

2 komentarze

Zibi

Zachęcam do obejrzenia filmu dokumentalnego pt.: Zatoka delfinów. Film był nominowany do Oskara. Zobaczycie jak wygląda inna Japonia. Nie popadajmy zatem w euforie nad krajem gdzie życie ludzkie i rodzinne jest w ogóle nie istotne a mordowanie wielorybów i delfinów to tak jak u nas zabijanie kurcząt czy prosiaków. Jest jednak różnica gdyż iloraz inteligencji waleni jest niewspółmiernie wyższy od drobiu i nawet konia.

1 1
ID:33668

rumburak

Fenomenalny kraj!!!??? hm... raczej inny, na pewno nie fenomenalny. Państwo z wierzchu budzące szacunek w środku mocno wypaczone. Trudno Polakowi zrozumieć kulture i zwyczaje kraju kwitnacej wiśni, patrząc na nie, jedynie przez pryzmat jego historii, tradycji i ceremoniałów. Dzisiejsza Japonia w wielu aspektach odbiega od wartosci którym hołdowali dawni samurajowie.

1 1
ID:33672


Znam i akceptuję regulamin portalu

Polityka

Pogrzeb praw kobiet. Protest przed biurem poselskim PiS

Protesty na ulicach polskich miast, to konsekwencje wyroku Trybunału Konstytucyjnego,..

Radni PiS o wnioskach do budżetu miasta na 2021 rok

28 września radni Prawa i Sprawiedliwości zorganizowali konferencję prasową, podczas..

Radni Lewicy apelują do biskupa A. Wiesława Meringa

Dziś pod Pałacem Biskupim radni Lewicy zorganizowali konferencję prasową, podczas..

Prezydent Włocławka:"Dyskutujmy, ale nie obrażajmy się”

Dzisiaj w ratuszu odbyła się konferencja prasowa, podczas której prezydent Włocławka..

Wybory 2020. Wyniki PKW z ponad 99 procent obwodów

W niedzielę 12 lipca odbyła się druga tura wyborów prezydenckich. Największe..

Dziennikarstwo obywatelskie

Drażliwy temat reparacji a opcja berlińska

Nowoczesna i Platforma Obywatelska dość histerycznie oskarża szeregowego posła..

Rewitalizacja Starego Miasta

Stała się ostatnio modna rewitalizacja we Włocławku. Temat niewątpliwie ciekawy...

Koszykówka dla najmłodszych

Poniedziałek, pogoda nie rozpieszcza, pod Halą Mistrzów typowy dla meczowego dnia..

Pomóż Martynce stanąć na nóżki

Martynka ma 4,5 roku, urodziła się z bardzo rzadką wadą genetyczną - zespołem..

Polska moich marzeń cz.6

Nadszedł kres moich marzeń. Kampania wyborcza czyli niecodzienny festiwal obietnic,..

WOLNE MEDIA