Maluszki odwiedził Mikołaj
W jego role wcieli się pracownicy firmy Indorama Polymers Poland, którzy wręczyli maluchom z Domu Dziecka przy ulicy Sielskiej zabawki, słodycze, soki i artykuły pielęgnacyjne. Uszczęśliwione podarunkami dzieci, od razu zaczęły bawić się kolejkami, bączkami, samochodami i układankami.
Pomysł na obdarowanie dzieciaczków z Domu Dziecka narodził się już rok temu. Musieliśmy się zorganizować, podpytaliśmy dyrektora, co jest dzieciom najbardziej potrzebne i zebraliśmy wielki karton zabawek. Koleżanki załatwiły też pieniądze na wielką paczkę pieluch i słodyczy – wyjaśniał pan Marek, który na spotkanie z maluszkami przyszedł z 4-letnią córeczką. W Domu Dziecka jesteśmy po raz pierwszy, ale mam nadzieję, że nie ostatni. Być może uda nam się zorganizować jakieś wspólne spotkanie lub wyjazd, kiedy zrobi się cieplej.
W imieniu dzieci za podarunki dziękował Jarosław Pułanecki, dyrektor Domu Dziecka. Cieszymy się z każdej formy wsparcia. Wkład firmy w Mikołajki jest ogromny, za co bardzo dziękuję. Dzieci już od kilku dni wiedzą, że odwiedzi je Mikołaj i niecierpliwie czekają na prezenty - mówił dyrektor placówki.
Firma Indorama Polymers Poland, producent granulatu PET, choć z dziećmi nic nie ma wspólnego, to postanowiła zadbać o to, by właśnie najmłodszym podarować odrobinę uśmiechu. Namawiamy wszystkich, aby organizować takie akcje, bo najważniejsza jest uśmiechnięta buzia dziecka – z przekonaniem twierdzą przedstawiciele firmy.
Placówka przy ulicy Sielskiej może liczyć na ciągle powiększające się grono osób, które fundują dzieciom niespodzianki. Wielkim zainteresowaniem cieszy się akcja „Pielucha dla malucha”. A obecnie pracownicy firm SRB, Aprivia i Hydrobudowy postanowili własnym nakładem całkowicie wyremontować nam jedno z pomieszczeń. Zrobiono „zrzutkę” pieniędzy i teraz własnymi rękoma wykonują prace remontowe - wyjaśniał Pułanecki pokazując pomieszczenie. a w tym czasie maluszki z otworzonymi z podziwu buziakami odbierały podarunki i od razu, wspólnie z opiekunami, rozpoczęły szaloną zabawę. Nie trzeba dodawać, że wszystkie buzie tego dnia były radośnie uśmiechnięte...