Wszystko miało swój początek nocą ze środy na czwartek. Wtedy dyżurny policji w Lipnie został zaalarmowany przez właścicielkę salonu fryzjerskiego o tym, że zastała w środku lokalu prawdopodobnie włamywacza.
Z relacji zgłaszającej wynikało, że wracając wraz z rodziną do domu spostrzegła w oknie swojego salonu podniesioną roletę. Razem postanowili sprawdzić co się dzieje. Zastali w środku kompletnie zaskoczonego ich widokiem mężczyznę, któremu wspólnymi siłami odcięli drogę ucieczki. Zaraz zostali tam skierowani policjanci, którzy zatrzymali nerwowo zachowującego się 25-letniego włamywacza. Trafił on za kraty policyjnego aresztu.
Pracujący nad sprawą kryminalni, zebrali dowodowy świadczące o tym, że zatrzymany mężczyzna ma na swoim koncie jeszcze kilka wcześniejszych tego rodzaju przestępstw, których dokonał w minionym miesiącu.
Dzisiaj śledczy przedstawili 25-latkowi w sumie siedem zarzutów za włamania do rożnych obiektów na terenie miasta, w tym dwa za usiłowanie dokonania tego przestępstwa. Teraz włamywacza za jego poczynania rozliczy sąd. Grozi mu nawet do 10 lat pozbawienia wolności.