Zarejestrowali się, bo chcą pomagać
Tak najczęściej mówili potencjalni dawcy szpiku kostnego, którzy w piątek rejestrowali się w bazie danych Fundacji DKMS Polska. Trzecia włocławska akcja dedykowana była maleńkiej Ninie, która na szczęście znalazła genetycznego bliźniaka, ale w Polsce na przeszczep czeka wielu chorych.
U trzymiesięcznej dziewczynki zdiagnozowano rzadką wadę genetyczną – ciężkie złożone niedobory odporności. Nieleczona choroba doprowadza do śmierci przed ukończeniem 2 roku życia. Maleństwo znalazło już dawcę, ale rodzice dziecka, rozumiejąc tragiczną sytuację innych chorych, chcieli, aby akcja była dedykowana ich córeczce.
Tym razem z możliwości rejestracji skorzystało ponad 70 osób, ale – jak podkreśla Renata Rafa z Fundacji DKMS Polska – liczy się każdy potencjalny dawca. Bardzo dużo osób jest świadomych, na czym polega akcja, jakie są metody pobierania szpiku. I to są bardzo przemyślane decyzje, co nas ogromnie cieszy.
Po wypełnieniu formularza, potencjalni dawcy pobierali sobie wymaz z wewnętrznej strony policzka. Na tej podstawie zostaną określone antygeny HLA. Jeżeli okaże się, że osoba z bazy jest zgodna dla jakiegoś pacjenta, to kontaktujemy się z tą osobą i pytamy, czy podtrzymuje wolę bycia dawcą. To bardzo ważny moment, bo za naszym telefonem, stoi ten konkretny chory potrzebujący pomocy – wyjaśnia Renata Rafa. Jeśli jest zgoda, potencjalnego dawcę kierujemy na badania. Wyniki wysyłane są do kliniki transplantacyjnej, w której leczy się chory. Na ostateczne wyniki czeka się od 1 do 3 miesięcy. W przypadku, kiedy wszystko „pasuje” dawca jest wysyłany na kolejne, bardzo szczegółowe badania. Potem następuje pobranie szpiku bądź komórek macierzystych.
Przy okazji warto wspomnieć, że podczas pierwszej tego typu akcji we Włocławku, kiedy to pomocy potrzebował mały Adaś, zarejestrowała się osoba, która już wkrótce uratuje komuś życie. Taką nadzieję ma także kobieta, która w piątek pojawiła się w siedzibie WSHE. Uważam, że oddawanie krwi i szpiku jest bardzo ważne, bo ratuje życie. Jako człowiek, który nie jest lekarzem ani ratownikiem medycznym, mogę choć tak przyczynić się do niesienia pomocy. Mam nadzieję, że tak się stanie.
Jeśli ktoś jeszcze nie zarejestrował się w bazie danych, może to zrobić praktycznie w każdej chwili. Wystarczy wejść na stronę www.dkms.pl, zamówić pakiet do wymazu, pobrać wymaz w warunkach domowych i wysłać do fundacji.