Za co strażnicy otrzymują premiowane punkty?
Dzisiejszy "Fakt" rozpisuje się o włocławskiej Straży Miejskiej, a dokładniej, o rzekomo wydanym przez komendanta okólniku, który zawiera ocenę punktowa za poszczególne interwencje. Okazuje się, że dokument faktycznie istnieje, ale został wydany w 2010 roku i ma służyć ocenie pracy municypalnych.
Burza rozpętała się, po tym, jak dziennik Fakt opublikował tabelę punktów za "wlepione" mandaty. Najwięcej punktów strażnik otrzyma za zatrzymanie przestępcy i przekazanie go w ręce policji. Spora ilość punktów pojawi się także na koncie municypalnego, kiedy ten ukarze osobę, która nie sprząta po swoim psie. Natomiast za podjęcie samodzielnej inicjatywy strażnik miejski otrzyma tylko 1 punkt. Jak się jednak okazuje ten "tylko 1 punkt" zostaje dodany do przypisanej danej interwencji ilości punktów. W praktyce oznacza to, że jeżeli strażnik z własnej inicjatywy odnajdzie skradziony samochód, to otrzyma 10 pkt za znalezienie pojazdu + 1pkt za inicjatywę.
Można oczywiście zadać pytanie, dlaczego właśnie taka punktacja została przyjęta? Odpowiedź usłyszymy najprawdopodobniej na początku przyszłego tygodnia, ponieważ komendant Janusz Małasiak przebywa na urlopie. Z kolei jego zastępca Piotr Oczachowski wyjaśnia, że dokument "Wytyczne do oceny pracy strażników miejskich" istnieje od 2010 roku.
Wszyscy strażnicy zapoznali się z nim. Komendant wystąpił o opinię do związków zawodowych i dokument został wprowadzony w życie. Ostatnie uzgodnienia zostały przeprowadzone w 2012 roku mówi Oczachowski. Podkreślam jeszcze raz, że ten dokument ma służyć ocenie pracy strażników miejskich.
Nieoficjalnie wiadomo, że skala punktowa powstała w oparciu o analizę najczęściej zgłaszanych strażnikom miejskim problemów. Mieszkańcy Włocławka najbardziej narzekają na zabrudzone odchodami psów trawniki i chodniki oraz na zakłócanie porządku publicznego przez miłośników picia pod chmurką.
Źródło: http://www.fakt.pl/Straznicy-Miejscy-sa-zmuszani-do-wystawiania-mandatow,artykuly,203784,1.html