Auto prowadził ten "najbardziej trzeźwy"
W ciągu jednej nocy dobrzyńscy policjanci dwukrotnie zatrzymywali do kontroli to samo auto. W obu przypadkach kierowcy byli pijani i nie mieli uprawnień. Za pierwszym razem samochodem odjechał trzeźwy właściciel. Podczas drugiej kontroli - był pod wpływem alkoholu i tłumaczył, że samochodem kierował ten najbardziej trzeźwy.
Przed godz. 23:00 w jednej z miejscowości w gminie Dobrzyń nad Wisłą, patrol z miejscowego posterunku zauważył jadącego całą szerokością jezdni volkswagena vento. Funkcjonariusze zatrzymali pojazd do kontroli. Okazało się, że 59-letni kierowca jest pijany i nie posiada wymaganych uprawnień. Badanie alkotestem wykazało w jego organizmie ponad 2 promile alkoholu. Funkcjonariusze zatrzymali mężczyznę, a samochód przekazali trzeźwemu właścicielowi, który podróżował autem na miejscu pasażera.
Tej samej nocy około 24:00 w miejscowość Płonczynek funkcjonariusze spostrzegli ten sam pojazd, którego kierowca na widok radiowozu nagle przyspieszył i skręcił w boczną drogę. Tam się zatrzymał, wysiadł i próbował uciekać. Niestety i tym razem okazało się, że 38-letni kierowca jest nietrzeźwy. Był pod działaniem ponad 1,2 promila i nie miał przy sobie prawa jazdy. Jemu także towarzyszył 46-letni właściciel samochodu, jako pasażer. Sytuacja na tyle uległa zmianie, że tym razem on również był nietrzeźwy. Mężczyzna tłumaczył funkcjonariuszom, że nie było komu jechać do sklepu, więc „padło” na najtrzeźwiejszego z towarzystwa.
Teraz obaj kierujący „zmiennicy” (59 i 38 l) odpowiedzą za jazdę po pijanemu i każdy we własnym zakresie za popełnione wykroczenia. Przed sądem stanie także 46-letni właściciel volkswagena golfa, który dwukrotnie złamał prawo dopuszczając do prowadzenia pojazdu osoby nietrzeźwe i dodatkowo w pierwszym przypadku, bez uprawnień.