Trzynastoletni chłopiec utonął w Wiśle
Tragedia wydarzyła się w sobotę w godzinach popołudniowych. Chłopiec najprawdopodobniej szedł przy krawędzi bulwarów, poślizgnął się i wpadł do wody. Na ratunek rzucił mu się przypadkowo przechodzący mężczyzna, ale nie udało mu się wydobył dziecka.
Uczeń piątej klasy szkoły podstawowej prawdopodobnie spacerował bulwarami w towarzystwie młodszego chłopca.
13-latek w pewnej chwili poślizgnął się i wpadł do Wisły. Drugi z chłopców zaczął krzyczeć. Zaalarmowany wołaniem o pomoc przypadkowy przechodzień rzucił się do wody, pływając przez kilka minut i bezskutecznie próbując odnaleźć dziecko. W tym czasie została powiadomiona policja i straż pożarna.
Zadysponowaliśmy 2 łodzie z grupą ratownictwa wodnego. Dołączyła do nas łódź policyjna. Poszukiwania jednak nie przyniosły efektu relacjonuje Dariusz Politowski, z KM PSP we Włocławku. Do akcji przyłączyli się płetwonurkowie, wśród których była także ekipa z Bydgoszczy. Po 20 minutach, w odległości około 3 metry od brzegu, jeden z nurków odnalazł ciało chłopca.
Przyczyny tragedii ustalą włocławscy policjanci pod nadzorem prokuratora.