Szczęśliwy finał poszukiwań pięciolatka
Kilkunastu policjantów przez blisko pół godziny poszukiwało 5-letniego brzdąca. Maluch, który przebywał z babcią na placu zabaw, w pewnej chwili zniknął. Odnalazł się kilkaset metrów dalej. Cały i zdrowy wrócił z babcią do domu.
Chwile niepokoju przeżyła wczoraj babcia opiekująca się swoim wnukiem. Podobnych emocji nie zabrakło również policjantom, którzy wzięli udział w poszukiwaniach malucha. A zaczęło się całkiem niewinnie, zabawą 5-latka na placu zabaw przy ul. Promiennej pod okiem babci. W pewnym momencie kobieta odwróciła się i prawdopodobnie w tym momencie dziarski 5-latek oddalił się z placu zabaw. Poszukiwania we własnym zakresie nie powiodły się.
Zaniepokojona kobieta powiadomiła o wszystkim policjantów. Kilkunastu mundurowych – ze służby kryminalnej, prewencji, ruchu drogowego, natychmiast podjęło poszukiwania. Ślad po maluchu zginął. Po blisko pół godzinie nerwów i emocji policjanci odnaleźli 5-latka. Dzieciak pokonał trasę kilkuset metrów, przeszedł przez torowisko i kierował się w stronę domu przy ul. Toruńskiej.