Już mu tak bombowo nie będzie
Policjanci ustalili dowcipnisia, który zaalarmował o podłożeniu bomby w jednym z włocławskich bloków. Sprawca okazał się mieszkaniec… Białegostoku. Teraz za ten niewybredny żart może mu grozić kara pozbawienia wolności do 8 lat.
W miniony poniedziałek tuż po godzinie 7.00 nad ranem dyżurny włocławskiej komendy został powiadomiony przez mieszkankę jednego z bloków na os.Zazamcze, ze otrzymała ona telefoniczną informację od nieznajomej osoby o podłożeniu bomby.
Mundurowi natychmiast podjęli działania, pies do wyszukiwania materiałów wybuchowych intensywnie pracował. Na szczęście informacja okazała się fałszywa. Policjanci skrupulatnie pracowali nad ustaleniem sprawcy, sprawdzali każdą poszlakę, każdą informację. Przez kolejne dwa dni intensywnie współpracowali z kolegami z Bydgoszczy oraz z Warszawy i Białegostoku, bowiem właśnie tam wiódł ślad prowadzący do autora tej informacji.
Policjanci dowiedli, że 27-letni mieszkaniec Białegostoku napisał sms-a z informacją o podłożeniu bomby, przesłał ją do firmy, która przetwarza takie informacje w wiadomości głosowe i ona właśnie dotarła do mieszkanki Włocławka.