Trwa postępowanie w sprawie szefostwa SM
Prokuratura Rejonowa w Rypinie w dalszym ciągu prowadzi postępowanie w sprawie komendanta i jego zastępcy włocławskiej Straży Miejskiej. Obu mężczyznom anonimowi informatorzy zrzucili między innymi, że podczas odpraw kazali podwładnym wypisywać określoną ilość mandatów, a w stopniu minimalnym udzielać pouczeń.
W połowie marca dziennik "Fakt" opublikował tabelę punktów za mandaty nałożone przez włocławskich strażników miejskich. Według anonimowych informatorów komendant i jego zastępca "mobilizowali" do większej aktywności w wypisywaniu mandatów zamiast udzielania pouczeń. Takie działanie miało zasilać kasę miasta i przełożyć się korzystnie na premiowanie municypalnych oraz ich status zawodowy. O sprawie pisaliśmy tutaj
Informacje na temat rozporządzeń szefów dotarły także do Zarządu Miejsko-Powiatowego Forum Związków Zawodowych. Jak się okazało już pod koniec lutego związkowcy ze SM zgłosili problemy dotyczące stosowania określonych kryteriów przez komendanta SM Janusza Małasiaka. Z okólnika, zawierającego wytyczne co do oceny pracy strażników i ich premiowania wynika, że doszło do rażącego naruszenia prawa przez komendanta - mówi podczas konferencji prasowej Maciej Gawrysiak. Przewodniczący związków zapowiedział, że sprawę zgłosi do prokuratury. Przeczytaj
Z uwagi na to, że komendant Straży Miejskiej jest byłym włocławskim policjantem, sprawę do rozpoznania skierowano do Rypina. Na jakim jest etapie?
Toczy się postępowanie przygotowawcze. Wykonano węzłowe czynności procesowe, teraz sprawa wymaga szczegółowego omówienia i analizy pod kątem prawno-karnym poinformował Krzysztof Wiliński. Prokurator rejonowy z Rypina zapowiedział, że jeżeli jakieś decyzje zostaną podjęte, to prokuratura przedstawi je pod koniec lipca lub w sierpniu.