Iść czy nie iść, oto jest pytanie
Od referendum dzielą nas godzin, nic więc dziwnego, że przeciwnicy i zwolennicy tej formy demokracji wykorzystują każdą okazję do przedstawienia swojego zdania. W czwartek uaktywnili się ci, którzy nawołują, aby w głosowaniu nie brać udziału.
Czy osoby z komitetu referendalnego są wiarygodne? Pod takim hasłem przebiegła konferencja prasowa zorganizowana przez działaczy SLD, którzy nawoływali, aby nie brać udziału w referendum. Między innymi dlatego, że poddają w wątpliwość czyste intencje pomysłodawców odwołania Andrzeja Pałuckiego. Stanisław Pawlak negował wiarygodność Jarosława Chmielewskiego. Jego zdaniem dyrektor WORD-u został szefem ośrodka nie z powodów merytorycznych.
Wszyscy wiemy, że nie ma do tego odpowiednich kwalifikacji i wiedzy w tym zakresie, bo popełnia wiele błędów przy sprawowaniu tej funkcji - twierdzi radny sejmiku.
I dodaje, że każdy z członków komitetu referendalnego będzie mówić, że we Włocławku jest źle, ponieważ jest to walka o władzę.
Robią to także posłowie mówiąc o ruchu drogowym i tym, że prezydent nie radzi sobie z przebudową "jedynki" i pozostałych dróg. Z tym się zgodzić nie można, zwłaszcza, że w rankingu Włocławek należy do przodujących miast wykorzystujących środki inwestycyjne powiedział Pawlak.
Z kolei Krzysztof Kukucki skomentował wydaną przez komitet referendalny ulotkę.
Są tam trzy zdania na mój temat i żony. Wszystkie trzy są nieprawdziwe. Na tej podstawie mogę domniemywać, że wszystko co mówią inicjatorzy referendum jest tako samo prawdziwe jak te trzy zdania mówił szef klubu radnych i nawołuje, aby autorzy tekstu, którzy "po trupach dąży do celu", przeprosili jego żonę i jego samego.
O braku wiarygodności co do członków komitetu mówił także Dariusz Wesołowski. Radny przypomniał, że na listach w sprawie referendum znalazły się podpisy osób, które nie żyją, zaś inicjatorzy referendum to grupa niegdyś skonfliktowanych osób.
Dam przykład, jak kiedyś Jarosław Chmielewski wyśmiewał się z pana Lebiedzińskiego, że ten nie ma matury i pytał, jak długo będzie doradzał prezydentowi. A już kuriozum jest to, że grupa chce odwołać komendanta policji. To jakiś absurd stwierdził radny.
Gospodarze drugiej konferencji, byli prezydenci miasta, także namawiali, aby nie uczestniczyć w referendum. Stanisław Wawrzonkoski, ze stoickim spokojem wymieniał zasługi obecnego prezydenta, by na koniec stwierdzić:
Pełen poparcia dla działań Andrzeja Pałuckiego był także Ryszard Chodynicki.
Jestem dumny, że mieszkam w tym mieście, będę go bronił, jak źrenicy w oku obojętnie, gdzie bym nie był mówił były prezydent Włocławka.
Były prezydent Władysław Skrzypek po raz kolejny podkreślił, że jego partią jest Włocławek i kto nie kocha tego miasta, to nie nadaje się, by być radnym i prezydentem. I pyta emocjonalnie:
W piątek rano Rada Miejska Sojuszu Lewicy Demokratycznej poinformowała, że uruchomiła stronę internetową: www.kochamwloclawek.pl na której prezentowane są inwestycje zrealizowane w naszym mieście w latach 2006-2013. Mamy nadzieję również, że zapoczątkuje ona proces budowy pozytywnego nastawienia mieszkańców do swojego miasta - piszą lewicowi działacze.