Do zdarzenia doszło w sobotę po południu. Wówczas dyżurny policji otrzymał zgłoszenie od pracownika stacji paliw w Skępem, że kierujący hondą accord zatankował paliwo za prawie 400 złotych i odjechał nie regulując rachunku.
Funkcjonariusz nie tracąc czasu, zarządził poszukiwania uciekającego samochodu. Kilka minut później, patrol ruchu drogowego zlokalizował opisany pojazd na krajowej „10”. Funkcjonariusze zatrzymali je do kontroli przy ul. Wojska Polskiego w Lipnie. Kierowcą okazał się 28-letni mieszkaniec województwa mazowieckiego.
Mężczyzna miał w bagażniku samochodu kanister z paliwem i trzy puste pojemniki. Miał tam także schowane właściwe tablice rejestracyjne hondy, bo te, na których poruszało się auto, jak ustalili policjanci, zostały utracone na terenie innego województwa. Ponadto, kierowca nie miał przy sobie prawa jazdy i dowodu rejestracyjnego pojazdu.
Zatrzymany do kontroli 28-latek przyznał się do kradzieży paliwa i od razu w obecności funkcjonariuszy uiścił pracownikowi stacji należną płatność. Na miejscu zamontował również prawidłowe tablice.
Za popełnione wykroczenia został ukarany niemałym mandatem. Okoliczności, w jakich wszedł on w posiadanie dodatkowych tablic rejestracyjnych, są przedmiotem odrębnego postępowania.