Podał trefne dane. Linie papilarne go wydały
Zatrzymany mężczyzna jadąc pod wpływem alkoholu, bez uprawnień chciał oszukać funkcjonariuszy. Mężczyzna miał nadzieję, że podając fałszywe dane przechytrzy policjantów. Na jego nieszczęście linie papilarne go "zdradziły". Mężczyzna był poszukiwany m.in. do odbycia kary.
Miniona noc z pewnością nie zapisze się miłymi wspomnieniami dla pewnego 30-letniego mężczyzny. Tuż po godzinie 2.00 przy ul. Lipnowskiej policjanci zatrzymali do kontroli jadące auto. Za kierownicą siedział mężczyzna, który jak się okazało, był pod wpływem alkoholu. Miał blisko 0,35 promila. W trakcie kontroli okazało się, że kierujący volkswagenem podał nie swoje dane osobowe. Mundurowi postanowili zweryfikować otrzymane dane. Niezbędnym i niezwykle pomocnym okazało się urządzenie do identyfikacji linii papilarnych. Wówczas wyszło na jaw, że zatrzymanym mężczyzną jest 30-latek, który jest poszukiwany przez sąd w celu ustalenia miejsca pobytu, a także w celu doprowadzenia do zakładu karnego do odbycia kary 8 miesięcy pozbawienia wolności. Dodatkowo okazało się, że 30-latek nie miał uprawnień do kierowania. Mężczyzna trafił do policyjnego aresztu, a stamtąd trafi z pewnością do zakładu karnego.
Nocny wypad po alkoholu zakończy się rozprawą w sądzie. Dodatkowo do sądu trafi sprawa z wnioskiem o ukaranie mężczyzny za popełnienie trzech wykroczeń.