Konsekwencje jazdy na podwójnym gazie
W miniony weekend policjanci zatrzymali kilku nietrzeźwych kierowców. Jeden z nich, który wylądował autem z rowie, zlekceważył sądowy zakaz prowadzenia pojazdów.
Kolejny weekend potwierdził, że w dalszym ciągu nie brakuje kierowców jeżdżących na podwójnym gazie. Policjanci z włocławskiej „drogówki” zatrzymali kilku nietrzeźwych kierujących. Niechlubnym rekordzistą okazał się z pewnością 31-letni kierowca opla vectry, który jadąc przez miejscowość Szczutkowo wypadł z jezdni i znalazł się w rowie. Okazało się, że ma blisko 3 promile w organizmie. Mężczyzna miał zakaz prowadzenia pojazdów do listopada 2016 roku.
31-latek doznał niewielkich obrażeń ciała. Został ukarany mandatem za spowodowanie kolizji, ale czeka go jeszcze odpowiedzialność za naruszenie zakazu sądowego, a za to może mu grozić do 3 lat pozbawienia wolności.
W Szpetalu Górnym policjanci zatrzymali 31-letniego kierowcę opla astry, który nie dość, że uderzył w poprzedzający go samochód, to jeszcze jechał autem mając w organizmie przeszło 2,7 promila. Z kolei przy ul. Towarowej mundurowi zatrzymali po godz. 1.00 w nocy jadącego chryslerem voyagerem. Sposób jazdy auta był podpadający, więc policjanci sprawdzili co jest tego przyczyną. Okazało się, że 28-letni kierowca był nietrzeźwy. Miał przeszło 1,5 promila alkoholu.
W ręce mundurowych „wpadł” również 49-letni motorowerzysta. Mężczyzna kierował swoim pojazdem mając przeszło 1,8 promila.
Za jazdę w stanie nietrzeźwości kierującym grozić może do 2 lat pozbawienia wolności oraz utrata prawa jazdy do 10 lat.