Miała być debata, może będzie spotkanie
Na zaproszenie Bogusława Spanskiego do udziału w debacie wyborczej odpowiedział tylko jeden z jego kontrkandydatów: Tomasz Sikorowski. Obaj panowie zapowiedzieli, że być może dojdzie do spotkanie między nimi, dzięki czemu wyborcy mogliby poznają ich poglądy i plany.
W środę miało odbyć się spotkanie sztabów wyborczych kandydatów do Senatu RP. Przedstawicie osób ubiegających się o mandat senatora mieli ustalić warunki debaty. Ale na zaproszenie Bogusława Spanskiego, pomysłodawcy dyskusji, odpowiedział tylko jeden kandydat - Tomasz Sikorowski. Obaj nie kryli rozczarowania, że pozostałe osoby startujące z okręgu nr 13, nie są zainteresowane debatą.
Jest mi niezmiernie przykro, że wyborcy tego regionu zostali pozbawieni szansy merytorycznej wymiany poglądów. Uważam, że służba publiczna, a o taką się ubiegamy, polega na tym, że wszelkie animozje prywatne powinny zostać odłożone na bok. Naszym obowiązkiem jest przedstawiać nasz pogląd i to, co chcemy zrobić dla naszych wyborów - mówił Spanski.
Niezależny kandydat zapewnił, że jeśli zostanie senatorem, to nigdy nie będzie się uchylał od żadnej debaty, bo jest to jego święty obowiązek.
Jedynym kandydatem, który, jak powiedział Jan Stocki, nie bał się podjąć rzuconej rękawicy, był Tomasz Sikorowski.
Ubolewam nad tym, że pozostali kandydaci nie chcą wziąć udziału w debacie. Widzę pewien dysonans między partiami, które mają w nazwie "obywatelskie", między sztabami partii mających w nazwie "sprawiedliwość", a unikają spotkań z wyborcami i merytorycznych debat. Obserwujemy zalew materiałów wyborczych, banerów, plakatów a niczym się to nie różni od sprzedaży pasty do zębów. W mojej ocenie, obecne wybory będą kluczowe na kolejne 25 lat. Żyjemy w perspektywie dużych zmian geopolitycznych na świecie i musimy podejmować ważne, strategiczne decyzje na temat kształtu i ustroju Polski - powiedział Sikorowski.
Obaj niezależni kandydaci zapowiedzieli, że być może spotkają się, by publicznie podyskutować o swoich poglądach i planach, jakie chcieliby realizować w senacie.
Już wcześniej było wiadomo, że z zaproszenia do udziału w debacie nie skorzystają Andrzej Person (PO) i Józef Łyczak (PiS). Mimo że Eugeniusz Wypijewski( Zjednoczona Lewica) początkowo deklarował swój udział, nie pojawił się na spotkaniu. Nie wiadomo natomiast, dlaczego z możliwości publicznej dyskusji nie chce skorzystać Zbigniew Agaciński (PSL).