W minioną sobotę późnym wieczorem dyżurny lipnowskiej policji otrzymał zgłoszenie dotyczące włamania do mieszkania przy ul. Kościuszki w Lipnie. Skierowany na miejsce zdarzenia najbliższy patrol, zastał na miejscu mężczyznę, który opowiedział funkcjonariuszom, że z mieszkania jego znajomego wybiegł włamywacz z prawdopodobnie skradzioną szlifierką. Świadek zaobserwował też, że uciekinierowi towarzyszyła kobieta. Właściciel okradzionego mieszkania zgłosił policji, że zginęły mu
elektronarzędzia i trzy telefony komórkowe.
Kilkanaście minut później, jeden z powiadomionych o zdarzeniu patroli, zauważył poszukiwaną parę na pobliskiej ulicy. Nie mieli żadnych szans na ucieczkę. Znany już policji mężczyzna i jego wspólniczka, oboje pod wpływem alkoholu, zostali zatrzymani do wyjaśnienia.
Policjanci odzyskali jeden ze skradzionych przedmiotów, który znaleźli w pomieszczeniu gospodarczym użytkowanym przez zatrzymanego mężczyznę. Zajmujący się sprawą kryminalni zebrali materiał dowodowy, który dał podstawy do przedstawienia zatrzymanej parze zarzutów kradzieży z włamaniem.
Za to przestępstwo kodeks karny przewiduje karę nawet dziesięciu lat pozbawienia wolności. Mężczyźnie natomiast grozi wyższa kara, gdyż odpowie jako recydywista.