Wczoraj policjanci Ogniwa Prewencji na Wodach patrolowali teren przybrzeżny jeziora Skoki w pobliżu miejscowości Dąb Polski. W pewnym momencie zauważyli kilka osób biwakujących nad brzegiem wśród których rozpoznali osobę poszukiwaną do odbycia kary. Kiedy mężczyzna zauważył mundurowych zaczął oddalać się od obozowiska, a w pewnym momencie wskoczył do wody próbując przepłynąć jezioro.
Policjanci nie odpuścili i jeden z nich sierż. sztab. Michał Hubert wskoczył za mężczyzną do wody, natomiast st. post. Marcin Miśkiewicz asekurował kolegę z brzegu prowadząc korespondencję z dyżurnym oraz przygotowując sprzęt asekuracyjny. W odległości około 50 metrów od brzegu 42-latek nagle stracił siły i zaczął się topić. Po dopłynięciu do topiącego się mężczyzny funkcjonariusz podłożył pod niego koło ratunkowe i odholował go na odległość około 20 metrów od brzegu. Tam policjant asekurujący rzucił linkę przy pomocy której szybko ratownik policyjny i 42-latek trafili na brzeg.
Już na lądzie dzięki pomocy mundurowych mężczyzna wykrztusił wodę, co pozwoliło na unormowanie jego oddechu. Do czasu przyjazdu załogi ratownictwa medycznego policjanci kontrolowali jego czynności życiowe. Mężczyzna trafił do szpitala na badania. Jak się okazało, powodem tak desperackiej ucieczki mogącej zakończyć się tragicznie był fakt poszukiwania przez sąd 42-latka do odbycia kary więzienia. Mężczyzna nie stawił się do zakładu karnego w celu odbycia 4-letniej kary pozbawienia wolności.