Do zdarzenia doszło w tym tygodniu na parkingu jednego z marketów w mieście. Z relacji zgłaszającego wynikało, że kobieta wyniosła ze sklepu 4 piwa nie płacąc za towar, po czym wsiadła do auta znajomego. Zanim odjechali, drogę zablokował im pracownik ochrony, próbując nakłonić ich do oddania alkoholu. Siedzący za kierownicą mężczyzna ruszył, wjeżdżając w ochroniarza. Para odjechała, ale na szczęście interweniujący mężczyzna zdołał zeskoczyć z maski i nie doznał obrażeń.
Mundurowi niezwłocznie rozpoczęli poszukiwania sprawców zdarzenia. Odnaleźli ich na jednym z włocławskich osiedli w zaparkowanym aucie. W ich samochodzie funkcjonariusze ujawnili skradzione piwa, z których dwa były już puste. Badanie trzeźwości wykazało, że 38-latka miała około 1,2 promila, a 52-latek około 0,6 promila alkoholu w organizmie.
Mieszkańcy Włocławka spędzili noc w policyjnej celi, a po wytrzeźwieniu zostali doprowadzenie do prokuratury. Tam śledczy przedstawili im zarzut wspólnej kradzieży rozbójniczej, za który może im grozić kara do 10 lat pozbawienia wolności.