Pracownicy Anwilu chcą bony na 3000 złotych
W pikiecie, która została zorganizowana w czwartek pod biurowcem Anwilu, wzięło udział ponad 200 pracowników formy. Chcą, aby załoga otrzymała na święta bony o wartości 3 tysięcy złotych. Ale związkowcy mówią także, że ich celem jest nawiązanie dialogu z zarządem.
Ponad 200 pracowników Anwilu wspieranych przez Janusza Dębczyńskiego, przewodniczącego zarządu NSZZ „Solidarność” pikietowało przed firmą domagając się bonów świątecznych w wysokości 3 tysięcy złotych. Po odliczeniu podatku, kwota doładowania będzie wynosić 2100 złotych. - Rozmowy o wysokości kwoty doładowania do karty podarunkowej na święta zaczęliśmy już w lipcu. Ale mimo rewelacyjnych wyników firmy, przekraczającej 300% planu budżetowego, zarząd stwierdził, że kwota ta wyniesie 500 złotych i jest ostateczna – mówił podczas spotkania Krzysztof Och. - Po listopadowym spotkaniu zarząd zauważył, że załoga jest zdeterminowana i zaczął liczyć. I liczy do dnia dzisiejszego. A my nie wiemy, co z tego wyniknie.
Och dodał, że podaną przez związki kwotę doładowania można było negocjować, ale tylko wówczas, kiedy zarząd zaproponowałby rozsądne pieniądze. Związkowcy zapowiadają, że jeśli porozumienia nie będzie, może dojść do strajku.
Pikiecie, która trwała 2 godziny, towarzyszyło hasło „Warszawiacy do Warszawy”. Koszt zeszłorocznego utrzymywania czterech członków zarządu Anwilu to przeszło 4 miliony złotych.
Oświadczenie Zarządu w sprawie żądań związkowców - oto jego treść:
Realizując treść podpisanego w kwietniu porozumienia dotyczącego tegorocznych podwyżek płac oraz poziomu doładowania kart podarunkowych, do tej pory przekazano po 2000 zł dla każdego pracownika na doładowania kart podarunkowych. Ponadto porozumienie gwarantuje po 500 zł doładowania przed Świętami Bożego Narodzenia.
Zarząd ANWILU podjął decyzję o możliwości podniesienia kwoty doładowania, o czym poinformowano reprezentantów Związków Zawodowych w trakcie spotkania, które miało miejsce w ostatni piątek. Zarząd zaproponował Stronie Związkowej spotkanie w pierwszych dniach grudnia, na którym zostaną zaprezentowane stosowne propozycje. Związki Zawodowe nie zaakceptowały propozycji terminu spotkania, natomiast podtrzymały swoje żądania, dotyczące kwoty doładowania w wysokości 3000 zł. Zamiast negocjować z Zarządem organizują akcję protestacyjną, co traktujemy jako nieuzasadnione eskalowanie konfliktu. Grożenie strajkiem, czy rozpowszechnianie informacji o sporze zbiorowym to działania całkowicie nieadekwatne do sytuacji, zwłaszcza, że zawarte przez pracodawcę i stronę związkową porozumienia są realizowane.
Chcemy jednak podkreślić, że Zarząd Spółki nadal deklaruje wolę i gotowość do kontynuacji rozmów i podtrzymuje propozycję spotkania z reprezentantami Związków Zawodowych w najbliższych dniach. Wszelkie rozmowy muszą jednak toczyć się w atmosferze dialogu, a nie w sytuacji eskalowania konfliktów.