Ofiarami stalkingu są także włocławianie
Od zeszłego roku, w myśl nowelizacji Kodeksu Karnego, za nękanie, śledzenie ofiary czy obdarowywanie jej niechcianymi prezentami, można spędzić za kratkami nawet do trzech lat więzienia. Jak wynika z danych włocławskiej prokuratury, ofiarami stalkingu są także włocławianie.
Na początku czerwca ubiegłego roku sejm uchwalił nowelizację Kodeksu Karnego. Zgodnie z przepisami, ten, kto wzbudza u ofiary poczucie zagrożenia lub narusza jej prywatność, podlega karze do 3 lat pozbawienia wolności. Przypadki stalkingu miały miejsce także we Włocławku. To nowy rodzaj przestępczości obejmujących zespół różnych czynności zmierzających do psychicznego oddziaływania na ofiarę, na przykład przy pomocy głuchych telefonów, sms-ów czy maili. Są to przestępstwa ścigane na wniosek osoby pokrzywdzonej – mówi Michał Trafny, wizytator Prokuratury Okręgowej we Włocławku. Wniosek, za zgodą prokuratora, można jednak w każdej chwili wycofać, tak jak było w jednej z prowadzonych przez nas spraw.
Z karą muszą się liczyć także ci, którzy wręczają ofierze niechciane prezentami, rozpowszechniają na jej temat oszczerstwa, plotki, wykorzystują jej wizerunek lub dane osobowe, aby wyrządzić krzywdę finansową lub osobistą.
Oprócz kary pozbawiania wolności sąd może orzec zakaz zbliżania się do konkretnych osób i zakaz przebywania w określonych miejscach. Jeżeli stalking doprowadzi do próby samobójczej, osoba nękająca może trafić do więzienia nawet na 10 lat.
W 2009 r. Ministerstwo Sprawiedliwości przeprowadziło badania analityczne na reprezentatywnej, losowej próbie 10.200 respondentów. Niemal co dziesiąty (9,9 %) odpowiedział twierdząco na pytanie, czy był ofiarą uporczywego nękania. Oznacza to, że można sobie pozwolić na wniosek, że ofiarami tego zjawiska mogło zostać ponad trzy miliony Polaków, z czego co najmniej 80 % w ciągu ostatnich 5 lat – czytamy w informacji zamieszczonej na stronie Ministerstwa Sprawiedliwości.