Napadli na policjantów i szczuli amstaffem
Policjanci z Aleksandrowa zatrzymali trzech mężczyzn i kobietę, którzy znieważyli, a także naruszyli nietykalność cielesną interweniujących funkcjonariuszy. Jeden z mężczyzn w obronie kolegów poszczuł policjantów amstaffem.
Dzisiaj około 01.30 w nocy aleksandrowscy funkcjonariusze interweniowali w jednym z bloków przy ulicy Wojska Polskiego. Mieszkańcy zgłosili bowiem zakłócanie ciszy nocnej przez mężczyzn pijących alkohol na klatce schodowej.
Policjanci dotarli na miejsce i na klatce schodowej spotkali dwóch pijanych i głośno zachowujących się mężczyzn, którzy wcale nie zamierzali się uspokoić. Wręcz przeciwnie, zaczęli ubliżać mundurowym, a gdy ci podeszli do nich zaczęli się szarpać. Po chwili na klatce pojawił się trzeci mężczyzna z psem rasy amstaff. Zaczął również ubliżać policjantom i wykrzykiwać, żeby zostawili jego kolegów. Kiedy to nie poskutkowało, uwolnił psa ze smyczy i zaczął szczuć nim policjantów. Gdy zwierzak zaatakował funkcjonariuszy, cała trójka uciekła do jednego z mieszkań.
Na szczęście pies złapał tylko policjanta za nogawkę od spodni, a gdy zorientował się, że jego właściciel ucieka stracił ochotę na dalszy atak. Wtedy, policjanci ruszyli do mieszkania gdzie uciekli mężczyźni. Chwilę później obezwładnili całą trójkę. W momencie, gdy doprowadzali napastników do radiowozu z bloku wybiegła kobieta, która za wszelką cenę próbowała „odbić” swoich kompanów. Wykrzykiwała wulgaryzmy i ubliżała funkcjonariuszom. Po chwili i ona znalazła się w radiowozie.
W komendzie cała czwórka została poddana badaniu alkomatem. Okazało się, że kobieta miała 0,8, a jej kompanii od 1,4 do 1,6 promila alkoholu w organizmie. Teraz za swoje zachowanie odpowiedzą przed sądem. Przestępstwo czynnej napaści na funkcjonariusza publicznego zagrożone jest karą nawet do 10 lat pozbawienia wolności.