Brzeska lewica apeluje do posłów PO
Piotr Kowal, w imieniu brzeskiej lewicy oraz mieszkańców, apeluje do Domiceli Kopaczewskiej i Marka Wojtkowskiego, aby aktywnie włączyli się do działań na rzecz budowy obwodnicy. Budowa drogi, tak oczekiwana przez brześcian, została wpisana na wstępną listę kontraktu terytorialnego.
Burmistrz Brześcia Kujawskiego już pięć lat temu rozpoczął rozmowy z Generalną Dyrekcją Dróg Krajowych i Autostrad na temat konieczności budowy obwodnicy zwłaszcza w kontekście oddania do użytku w przyszłym roku odcinka autostrady A1. Samorząd Brześcia i mieszkańcy mają wielkie obawy, że ruch drogowy, tak intensywny do tej pory, będzie jeszcze większy. A to oznacza zwiększone zagrożenie dla pieszych, zatruwanie środowiska naturalnego, niszczenie zabytków i zniszczenie obecnej. Droga miałaby powstać od początku DK 62 (wjazd od strony Radziejowa) do Pikutkowa. Całkowity koszt inwestycji to około 80 milionów złotych. Niezbędne dokumenty są już dawno gotowe, a samorząd wyasygnował 300 tysięcy złotych na budowę obwodnicy, ale inwestycja nie została uwzględniona w Strategii Rozwoju Województwa Kujawsko-Pomorskiego.
30 sierpnia, zgodnie z wcześniejszymi zapowiedziami, członkowie Stowarzyszenie Wspierania Budowy Obwodnicy Brześcia Kujawskiego, władze samorządowe, działacze SLD oraz mieszkańcy miasta, zorganizowali akcję protestacyjną polegającą na blokowaniu głównego skrzyżowania łączącego drogę krajową i trzy wojewódzkie.
1 października Ministerstwo transportu podało listę miejscowości, w których zostaną wybudowane obwodnice. Brześć Kujawski nie znalazł się w gronie 12 miast. Budowa drogi jest jednak możliwa, bowiem znalazła się na wstępnej liście kontraktu terytorialnego województwa kujawsko-pomorskiego na lata 2014-20. Stąd apel przewodniczącego SLD w Brześciu Kujawskim do lokalnych posłów, aby osobiście zaangażowali się w poparcie tej inicjatywy. Piotr Kowal przypomina, że Domicela Kopaczewska i Marek Wojtkowski są ściśle związani z gminą, a tym samym powinna im "przyświecać lojalność wobec społeczeństwa i naszego regionu".
Do tej pory takiego wsparcia nie dostaliśmy, jedyna możliwość spotkania się z posłami jest wówczas, kiedy pojawiają się na lokalnych imprezach twierdzi Kowal.
Poseł Marek Wojtkowski, który obecnie pracuje w sejmie, obiecał, że ustosunkuje się do tej sprawy drogą elektroniczną.