Blisko trzy tygodnie temu 19-letni mężczyzna pobił dwuletnie dziecko tak mocno, że straciło przytomność. Marcel najpierw trafił do szpitala we Włocławku, ale natychmiast został przewieziony śmigłowcem do specjalistycznej placówki w Toruniu. Pierwsze badanie wykazało znaczny obrzęk mózgu, więc dziecko wprowadzono w stan śpiączki farmakologicznej. Po kilku dniach lekarstwa odstawiono, ale chłopczyk nadal pozostaje nieprzytomny. Jego funkcje życiowe podtrzymuje aparatura. Lekarze oceniają stan dziecka jako skrajnie ciężki i nie dają szans na przeżycie.
Patryk K., który przyznał się do pobicia dziecka swojej konkubiny, został tymczasowo aresztowany na trzy miesiące.
W sobotę, ulicami miasta, przeszedł marsz milczenia. Jego uczestnicy chcieli w ten sposób wyrazić swoją dezaprobatę wobec wszelkich form przemocy, a zwłaszcza wobec dzieci.
Nie bójmy się reagować, kiedy jesteśmy świadkami przemocy, kiedy za ścianą płacze bite dziecko. Informujmy o tym odpowiednie służby apelował jeden z organizatorów marszu, w którym wzięło udział około 150 osób.
Część z nich przyniosła maskotki i artykuły higieniczne, które zostały przekazane podopiecznym Domu Małego Dziecka przy ulicy Sielskiej.
Maszerujący, eskortowani przez policję i straż miejską, spokojnie przeszli spod katedry na boisko na osiedlu Zazamcze. Akcja zakończyła się symboliczną minutą refleksji.