Zgłosił kradzież, odpowie za fałszywe zeznanie
Dyżurny aleksandrowskiej komendy przyjął zgłoszenie o kradzieży samochodu na jednym z parkingów na terenie miasta. Szybko okazało się, że do żadnego przestępstwa nie doszło, a rzekomy pokrzywdzony już dawno pozbył się swojego auta. Mężczyzna jeszcze tego samego dnia usłyszał zarzuty.
Samochód miał być zaparkowany przy ulicy Słowackiego. Jak powiedział pokrzywdzony, zostawił auto tylko na kilkanaście minut, a kiedy wrócił, juz go nie było. Sprawą zajęli się policjanci z wydziału kryminalnego, którzy dzięki pozyskanym informacjom doszli do zaskakujących wniosków. Okazało się, że rzekomy pokrzywdzony w rzeczywistości pozbył się swojego samochodu w ubiegłym roku, sprzedając go na części. Chcąc prawdopodobnie wyłudzić odszkodowanie od firmy ubezpieczeniowej zgłosił kradzież, której nie było.
31-latek został wczoraj przesłuchany i usłyszał zarzuty zawiadomienia o niepopełnionym przestępstwie oraz składaniu fałszywych zeznań. Teraz grozi mu grozi kara do 3 lat pozbawienia wolności.